e-marketing za darmo – czy to naprawdę działa?
Agnieszka Górecka
Autorka pracuje na stanowisku Account Executive w firmie Praktycy.com
Mało które firmy liczą się z pieniędzmi tak, jak instytucje finansowe. Tym bardziej powinny docenić fakt, że internet pozwala praktycznie za darmo promować swoje produkty i kreować wizerunek bezpośrednio wśród konsumentów.
Coraz częściej internetowe narzędzia społecznościowe stają się stałym elementem strategii promocji zarówno marki, jak i konkretnych produktów instytucji finansowych. Wg badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych w 57 proc. przypadków firmy wykorzystują społeczności właśnie do działań marketingowych. Co ważne, z punktu widzenia instytucji finansowych, coraz popularniejszym polem działań jest również obsługa klienta i sprzedaż.Głównym powodem rosnącej popularności społeczności jest potencjał tych serwisów pozwalający na realizację niebanalnych kampanii niezapośredniczonych przez tradycyjne media, a więc przy minimalnych wydatkach. Czy jednak darmowe rozwiązania mogą być wystarczająco skuteczne?
e-marketing za darmo – czy to naprawdę działa?
Mało które firmy liczą się z pieniędzmi tak, jak instytucje finansowe. Tym bardziej powinny docenić fakt, że internet pozwala praktycznie za darmo promować swoje produkty i kreować wizerunek bezpośrednio wśród konsumentów.Coraz częściej internetowe narzędzia społecznościowe stają się stałym elementem strategii promocji zarówno marki, jak i konkretnych produktów instytucji finansowych. Wg badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych w 57 proc. przypadków firmy wykorzystują społeczności właśnie do działań marketingowych. Co ważne, z punktu widzenia instytucji finansowych, coraz popularniejszym polem działań jest również obsługa klienta i sprzedaż.Głównym powodem rosnącej popularności społeczności jest potencjał tych serwisów pozwalający na realizację niebanalnych kampanii niezapośredniczonych przez tradycyjne media, a więc przy minimalnych wydatkach. Czy jednak darmowe rozwiązania mogą być wystarczająco skuteczne?.
Czytaj więcej...
|
Wzrostowi w Azji będą towarzyszyć trudności |
|
|
|
|
Autor GF
|
|
Piątek, 05. 02. 2010 12:12 |
Dane ekonomiczne opublikowane w poniedziałek podkreśliły sukces regionu Azji i Pacyfiku w odzyskaniu równowagi po zeszłorocznym światowym poruszeniu. Jednak przypominają one też uparcie o wyzwaniach stojących przez rządami tych krajów, które dążą do utrzymania wzrostu i jednoczesnego utrzymania w ryzach rodzącej się inflacji.
Cały region, z wyjątkiem Japonii, prze niezmordowanie do przodu od połowy 2009 r., od kiedy zostały aktywizowane środki stymulujące rynek, a globalne obniżenie popytu osiągnęło najniższy poziom. Dane z Chin, Indii i Korei Południowej pokazały, że ten trend będzie się utrzymywał w 2010 r., pomimo ostatnich wysiłków władz w Pekinie dążących do ograniczenia udzielania masowych kredytów, którym zawdzięczano odbicie od dna w gospodarce krajowej w zeszłym roku. Statystyki z Azji zawierały jednak także przypomnienie, że ustawodawcy muszą zmierzyć się z delikatnym procesem redukowania środków stymulujących gospodarkę, które zostały wprowadzone w następstwie kryzysu finansowego pod koniec 2008 r. Ekonomiści z banku Barclays przewidują, że jest mało prawdopodobne, aby wzrost stóp procentowych w wysokości jednej czwartej punktu procentowego nastąpił wcześniej niż w marcu. (źródło: The New York Times/ ab)
 |
|
|