ToKoniec
said:
|
|
Połowę Polski już rozsprzedaliśmy zagranicznym koncernom, a teraz kończymy. Jesteśmy już pod zaborami ekonomicznymi, a niedługo stracimy suwerenność gospodarczą! Polska musi się rozwijać, ale nie może stać się zagraniczną kolonią ekonomiczną, którą można wyzyskać! Musimy rozwijać WŁASNE firmy! Zarówno prywatne i państwowe. Należy stworzyć prywaciarzom takie warunki, aby nie musieli posuwać się to tak strasznego czynu. |
dxfv
said:
|
"w kraju działa wiele przedsiębiorstw, które dysponują odpowiednimi technologiami" wymien ktos 3 firmy ktore posiadaja te magiczna technologie ktorej z innych zrodel wynika ze nia mamy zeby wydobywac |
Janek
said:
|
Chciałbym przedstawić jeszcze jeden punkt widzenia. Faktycznie ten surowiec wywołał gorączką złota XXI wieku, jak słusznie zauważył główny geolog Polski, Henryk Jezierski, w wywiadzie dla Polskiego Radia (http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/artykul21213.html). Nie wspomniał tylko że od paru lat w USA toczy się ostra debata na temat skutków ekologicznych tej technologii. Powiedział tylko że to propaganda Gazpromu. To jawne kłamstwo albo ignorancja. Przykładowe linki podaje tutaj (hasło - "shale gas" na google): technologia wydobycia - http://www.horizontalgasshaledrilling.com/ bardzo ciekawy artykuł - http://www.businessweek.com/ma...334640.htm moratorium wydobycia gazu łupkowego w USA - http://www.reuters.com/article...MV20100218 poparcie moratorium przez burmistrza miasteczka Dish (Texas) - http://www.pennlive.com/editor...arn_f.html Ministerstwo Środowiska - http://www.mos.gov.pl/artykul/...eksas.html Po przyznaniu 44 koncesji już jest chyba za późno na debatę publiczną na temat potencjalnych skutków ubocznych - to musztarda po obiedzie. Czy mamy prawo poświęcić zdrowie mieszkańców terenów wydobycia (mapa jest na stronie Ministerstwa Środowiska) za cenę bezpieczeństwa energetycznego i rozwoju gospodarczego? Wiadomo że ten gaz tam jest - chyba tyle firm by nie inwestowało ciężkiej kasy gdyby go nie było. Jak bedzie "potwierdzenie" obecności tego surowca, to o życiu lokalnych mieszkańców wszyscy zapomną. Zresztą, urosło to już do rangi bezpieczeństwa narodowego i zajmuje sie tym sam Minister Sikorski. Sprzeciw bedzie traktowany jako objaw braku patriotyzmu. Poza tym, skoro sama technologia hydraulicznego szczelinowania jest wykonywana przez głównie dwie firmy na swiecie (Shlumberger i Halliburton) które pracuje jako podwykonawcy dla Chevron, Shell, itp., dlaczego PGNiG nie może ich również zatrudnić? Skoro ryzykujemy życiem naszych obywateli, dlaczego mają zarobić na tym zagraniczne firmy? Też byłem na konferencji organizowanej przez Ministerstwo Środowiska. Prezentacja PGNiG było po prostu żałosne. Nawet nie potrafią znaleźć osobę z językiem angielskim. Tragedia. Byłem też na konferencji oragnizowanej przez Min. Sikorskiego: BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE I ROLA GAZU ŁUPKOWEGO: AMERYKAŃSKIE DOŚWIADCZENIA A POLSKIE PERSPEKTYWY (Politechnika Warszawska, 8 kwietnia 2010 r.). Tam dopiero była nawalnica kłamstw - Haliburton na czele. Z chęcią podziele się materiałami z konferencji. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. |
stanisław
said:
| Tylko amerykanie dysponują technologią wydobywania gazu łupkowego,a mamrotanie że sprzedaliśmy swój gaz świadczy o nie znajomości tematu.W Norwegii pierwszy gaz i ropę zaczeli wydobywac własnie amerykańskie firmy i to one zaryzykowały kosztami.Dziennikarze GF. LEPIEJ WIEDZĄ GDZIE I ILE JEST GAZU - PROPONUJĘ WZIĄŚC LOS W SWOJE RECE - szpadelek , wiaderko i kopac w poszukiwanie gazu.....Powodzenia. / Pani Barbaro i Panie Piotrze, proponuję zmienic pracę i zając sie np.uprawą ogórków , /.. |
Leszek
said:
|
Jeśli to jest cała prawda to oczywistym jest postawienie winnych temu ludzi pod Trybunał Stanu. |
zlodzieje
said:
| Nawet jeśli polskie firmy nie posiadają odpowiednich technologii to należało się wstrzymać ze sprzedażą licencji Amerykanom. I zacząć wydobywać nawet i za 20 lat a nie dać się OKRADAĆ !!! Ale ktoś widocznie musiał dostać parę obficie wypełnionych kopert... |
grzegorz nie z tej ziemi
said:
| POwiem szczerze ze kolejne tego typu informacje coraz mniej robia na mnie wrazenie - no bo czego mielibysmy sie spodziewac po premierze historyku ? |
Marcin
said:
| zgadzam się ze stanisłąwem, autorzy się zupełnie nie znają w temacie. Po pierwsze przyznane zostały póki co jedynie LICENCJE POSZUKIWAWCZE a nie wydobywcze, możliwa eksploatacja zacząć się może dopiero za 10-15 lat i dopiero wtedy przyznawane będą ewentualnie tego typu licencje. |
Sławek
said:
|
W takim razie powiedz mi jaki zysk mieliby mieć Amerykanie z uzyskania licencji poszukiwawczych? W jaki sposób mieliby zarabiać na samych poszukiwaniach? Zastanów się co piszesz, przecież oczywiste jest że szukają, żeby potem to SPRZEDAĆ. Żądam ujawnienia nazwisk tych polityków którzy podpisywali te umowy! |
Tomasz
said:
| @Marcin: Pierwszeństwo w eksploatacji złoża ma ten, kto je zbadał. Takie jest polskie prawo. Zatem to amerykańskie firmy (które otrzymały licencje na poszukiwanie) będą w przyszłości eksploatować złoża. Tak jak pisze Sławek, inwestują w poszukiwanie, żeby potem zarabiać na wydobyciu. W Norwegii istnieje Rządowy Fundusz Emerytalny – Globalny, tzw. fundusz naftowy. To państwo zarabia na wydobyciu ropy naftowej i nie "przejada" tych pieniędzy, tylko odkłada dla przyszłych pokoleń. To jest mądre podejście. W Polsce zarobią jak zwykle prywatne firmy z zagranicy a Polakom media wmówią, że powinniśmy się cieszyć, bo inwestycje zagraniczne, bo nowe miejsca pracy przy wydobyciu. Nie jesteśmy Norwegią i mając takich rządzących, raczej nigdy nie będziemy. Przykre :( |
samarytanin
said:
|
Widzę, że mamy godnych przedstawicieli i oni wiedzą jak sobie dogodzić - o innych nie dbając. Wcale się nie dziwię - tyle lat komunizmu. Potem banda złodziei rządzi. No cóż w przyszłych wyborach wypadałoby bym zastartował i wygrał - trzeba zrobić porządek z wieśniakami. |
Paweł
said:
| Okej nawet jeśli nie posiadamy technologii odpowiednich, to biorąc pod uwagę długość umowy na dostawy gazu z Rosji mamy zapewniony gaz na najbliższe kilkadziesiąt lat. Przez ten czas inwestując w technologię nauczymy się go wydobywać… tak więc po co teraz za bezcen oddawać w zagraniczne łapy… nie wieże żeby przez ponad 30 lat nikt w Polsce nie wyklinił jak go wydobywać... |
de Zoo
said:
|
nie znam sié na rzeczy, ale widzé tu dwie opcje: - albo, co wynika z powyzszego tekstu: jestesmy jako kraj republiká bananowá, w której rzád wyprzedaje dobra narodowe za bezcen i wtedy, faktycznie- jak napisal jeden z forumowiczów- na szubienicé z nimi... - albo: mamy tu parké pismaków: panstwo Barbara Barysz i Piotr Łaski- którzy nie majác pojécia, stawiajá powazne zarzuty w poszukiwaniu sensacji... czy ktos odpowiedzialny móglby napisac jak jest ? proponujé nie zostawiac tego ot tak sobie... |
Sprawiedliwy
said:
| Jeśli to prawda, to dla osób podejmujących decyzje (i ich rodzin) powinniśmy reaktywować Katyń - nie potrzebujemy takich zdradzieckich genów w Polsce - strzał w potylicę za skazanie całego przyszłego pokolenia Polaków na nędzę, za zaprzepaszczenie szansy na lepsze życie dla naszych dzieci. |
Piotrek
said:
|
Ech, PiSiory.. chwyciliscie strzepek tematu, ale targacie we wszystkie strony.. poczytajcie wiecej http://www.wsercupolska.org/joomla/index.php/pastwo/5-panstwo/2186-gaz-upkowy-w-polsce-a-umowy-z-rosj-.html |
Jolanta
said:
|
Ktoś, kto napisał coś takiego jest wyjątkową (...) tu proszę sobie wpisać odpowiednie słowo. Jaki cel przyświecał autorom piszącym takie szkodliwe bzdury? Czy "Gazety Finansowej" nie stać na dziennikarzy, którzy by jej nie ośmieszali? Gaz łupkowy w Polsce jest, albo go nie ma. Jeżeli jest, najpierw trzeba go znaleźć metodami geofizycznymi (i do tego, powiedzmy, mamy firmy geofizyczne, ale kompletnie nie mamy doświadczenia). Następnie trzeba wykonać ileś odwiertów poszukiwawczych i wydobywczych. A do tego ani nie mamy firm (żadna z polskich firm poszukiwawczych nie robiła czegoś takiego), ani nie mamy sprzętu, technologii, ani doświadczenia. Technologię, sprzęt i doświadczenie mają opluwani Amerykanie. Mają też pieniądze, których u nas nie ma, ponieważ PGNiG z roku na rok ogranicza nakłady na poszukiwania w kraju. Polskie firmy poszukiwawcze (geofizyczne i wiertnicze) pracują przede wszystkim za granicą, w Polsce pracuje najbardziej zdezelowany sprzęt, którego wywieźć się już nie da. Trudno w takich warunkach coś znaleźć. Polska za ciężkie pieniądze zakupiła koncesje (czyli to, co Amerykanie u nas) w Egipcie, Norwegii i Libbi, ale bedzie cud jak cokolwiek znajdą. I to nie dlatego, ze nie ma, tylko nie wiedzą jak szukać. Każdy pracownik z doświadczeniem, a doświadczenie w tej działalności jest ogromnie ważne, odchodzi do firm zagranicznych najpóźniej po kilku latach. Praca nadal za granicą, ale pieniądze konkretne. Wiemy więc, że nie ma technologii, doświadczenia i kasy - ponieważ te technologie są drogie, dużo droższe niż konwencjonalne. Na które też nie ma pieniędzy. Mamy za to problem z dywersyfikacją. Musimy uniezależnić się od Rosji, więc zapadła decyzja o budowie gazoportu w Szczecinie (11-15 mld) zł. Sam interkonnektor do Czech to 120 mln zł, które trzeba wysupłać na kawałek rury, pozwoli na przesłanie 0,5 mld metrów sześc. gazu. Zużywamy 14 mld. Jeżeli Amerykanie gaz znajdą, nie wywiozą go w kieszeni. Najlepiej sprzedać go na miejscu, bo transport kosztuje. Zapłacą nam również opłaty wydobywcze za coś, czego sami byśmy nie wydobyli bo (patrz wyżej), ponosząc całe ryzyko poszukiwawcze. Amerykanie znajdą, wydobedą i nam sprzedadzą. Czyż to nie jest najlepsza dywersyfikacja? |
Sławek
said:
|
jolanta Ty chyba żartujesz. Mamy kupować własny gaz od Amerykanów? A gdzie nam się spieszy? Czy trzeba już teraz wydobywać gaz? Przecież dopiero co podpisaliśmy umowę z Rosją. Nie można poczekać tych kilku, kilkunastu lat aż sami zdobędziemy te technologie? Tylko pośpiesznie oddawać nasze bogactwa w łapy pazernych Amerykanów? W tym kraju nigdy nie będzie normalnie, a słowa o patriotyźmie, które teraz padają z ust polityków PO są wyjątkowo bezczelne i cyniczne. |
Jolanta
said:
|
A widziałeś kogokolwiek, jakąkolwiek firmę komercyjną, która wyłoży kasę na: 1. rozpoznane geologiczne (trochę kosztuje) 2. badania geofizyczne (bardzo drogie) 3. wywiercenie otworów poszukiwawczych i eksploatacyjnych (ogromna kasa) 4. przygotowanie złóż do eksploatacji, co w przypadku gazów łupkowych jest zabiegiem bardzo trudnym i kosztownym. 5. budowę i eksploatację kopalni, I myślisz, że odda to nam a darmo, to wybacz, ale nie rozumiem :-) :-) Technologię możemy wykraść już dzisiaj, ale nic nam to nie da, bo tymi wibratorami i wiertniami powiązanymi szpagatem, czyli złomem, który został w Polsce, i tak nic nie znajdziemy. Poszukiwania surowców energetycznych to nie taka prosta sprawa, trzeba wiedzieć JAK to robić i mieć w tym doświadczenie. My ani nie wiemy jak, anie nie mamy doświadczenia. >>A gdzie nam się spieszy? Ano spieszy nam się i to bardzo. Nabucco, na który bardzo liczyliśmy, nie powstanie (niezależna droga dostaw azjatyckiego gazu z pominięciem Rosji). Powstaje Gazociąg Północny, omijający Polskę. Ja co prawda nie wierzę w jego ukończenie - Rosjanie nie są szaleńcami i liczyć potrafią - ale kto ich tam wie. Unia generalnie uznaje :radzcie sobie sami". Dlatego podjęto decyzję o budowie gazoportu (szacowany koszt inwestycji 120 mld zł) i na zakup droższego o 30-40% gazu postaci skroplonej LNG.Bedziemy musieli za to zapłacić. I interkonnektora z Czech (koszt 120 mln zł). Dlatego propozycja Amerykanów spadła nam z nieba. Z hukiem!!! A huk o to, żeby się dowiedzieli Rosjanie :-) Oni nie są głupi i od razu zweryfikowali swoje poglądy na temat handlu z Polską. Bardzo szybko podpisali umowę na dostawy, co wcześniej nie udawało się przez prawie pół roku. Nie chcę snuć spiskowych teorii dziejów, ale mnie to wyglądało na sterowane "ocieplenie" po to, żeby Polacy doszli do wniosku, że mając ta wspaniałego sąsiada ten polsko-amerykański gaz nie jest już tak potrzebny. Kilku pismaków podchwyci temat, rzuci się sfora polityków a Rosjanie... za kilka lat dojdą do wniosku, że nie jesteśmy tacy wspaniali i wrócą do starej retoryki. A my będziemy mieli posprzątane. Zamiast mieć własne złoża gazu, nieważne, kto je wydobywa. Zamiast mieć kase z opłat za wydobycie surowców (każda firma za to płaci i sa to spore pieniądze). będziemy płacić za drogi gaz z Kataru i równie drogi norweski, za gozoporty i interkonnektory. Dlatego nam się spieszy! |
Jolanta
said:
|
Jeszcze drobne wyjaśnienie. Od Amerykanów kupujesz już wodę. Jeżeli pijesz coca-colę, to przecież nic innego jak polska woda i amerykańska technologia. I płacisz im za to, ponieważ nikt nie podejrzewa, że Amerykanie będą dawać to za darmo skoro woda jest nasza. Tak samo z gazami niekonwencjonalnym. Polski gaz, amerykańska technologia - my placimy za to coś, czego sam nie mamy. Prawidłowa nazwa to gazy niekonwencjonalne, ponieważ występują nie tylko w łupkach. Kluczowy jest fakt, że są to gazy znajdujące się w innych złożach niż dotychczas eksploatowane skały zbiornikowe, o innej porowatości i strukturze. Trudniejsze do wydobycia i wymagające mniej lub bardziej skomplikowanych zabiegów. |
Jolanta
said:
|
"Poza tym, skoro sama technologia hydraulicznego szczelinowania jest wykonywana przez głównie dwie firmy na swiecie (Shlumberger i Halliburton) które pracuje jako podwykonawcy dla Chevron, Shell, itp., dlaczego PGNiG nie może ich również zatrudnić? Skoro ryzykujemy życiem naszych obywateli, dlaczego mają zarobić na tym zagraniczne firmy? Też byłem na konferencji organizowanej przez Ministerstwo Środowiska. Prezentacja PGNiG było po prostu żałosne. Nawet nie potrafią znaleźć osobę z językiem angielskim. Tragedia." Janku, sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. PGNiG nawet nie próbuje udawać, że chce cokolwiek znaleźć. Zajmuję się tą tematyką od dość dawna i jestem przekonana, że nasz pieniądze zainwestowane na poszukiwania przez PGNiG, to są pieniądze zmarnowane. A przy tym taki potencjał ludzki się marnuje. |
antyube
said:
|
Twoje wywody są podobne do tych z przemówień komunistów za czasów Gomułki i Gierka. Ładne sformułowania mające odwrócić uwagę od rzeczywistego problemu. Zgadzam się z Twoim twierdzeniem, że gazu na dzień dzisiejszy nie posiadamy, gdyż nie potrafimy go wydobywać. Jednakże My, społeczeństwo, suweren mamy pierszeństwo w decydowaniu o tym co się stanie z naszymi strategicznymi surowcami. Jeśli jakaś firma chce korzystać z naszych surowców mineralnych to musi się liczyć z naszym prawem do decydowania o warunkach tego wydobycia. Prawo to przysługuje całemu społeczeństwu, a nie tylko wąskiej grupie oligarchów! Z tego co wiem to w Polsce obowiązuje zasada transparentności przetargu publicznego. Każda firma chcąca wziąść udział w przetargu powinna jasno określić cenę za swoje usługi. Ze względu na doniosłość tej sprawy, decyzję o przyznaniu kontraktu powinno się podjąć w REFERENDUM. Pamiętajmy, że konsekwencje decyzji o przyznaniu prawa do wydobycia surowca energetycznego poniesiemy My i nasze przyszłe pokolenia! P.S.: Surowiec energetyczny to nie produkt zaspokajający zachciankę konsumencką. Dzięki energii uzyskanej ze złoża możemy się stać bardzo bogatym państwem! |
Jolanta
said:
|
Czasów komunistów siłą rzeczy nie pamiętam. Zarzucanie mi retoryki komunistycznej jest co najmniej dużym nadużyciem. Ja się po prostu w tym orientuję a nie pisze tego, co mi się wydaje. Rozmawiam z ludżmi, którzy więcejo tym wiedzą. To nie moje pobożne życzenia jegno fakty. I trafia mnie, gdy ktoś próbuje manipulować. Pisząc w stylu: DO BRONI POLSKA GORE!!! O przyznawaniu koncesji w Polsce decyduje prawo a nie referendum. To prawo określa, kto i na jakich warunkach może szukać. Podobne prawa mają wszystkie cywilizowane państwa i tylko nieliczne (np. Arabia Saudyjska) stosują politykę nieudostępniania koncesji, ale za to stosują inne formy współpracy. I mają kupę kasy na poszukiwania i najlepszych ludzi. Chcę zaznaczyć, że politykę koncesyjną prowadzimy od co najmniej 20 lat. Możemy robić REFERENDUM ja nie mam nic przeciwko. Tylko po co? czy w drodze referendum chcesz decydować, która firma wybuduje taką czy inną autostradę. To nie jest polityka, to jest biznes. Interesu narodowego trzeba pilnować, ale do tego powinny być mechanizmy prawne a nie pospolite ruszenie. "Z tego co wiem to w Polsce obowiązuje zasada transparentności przetargu publicznego. Każda firma chcąca wziąść udział w przetargu powinna jasno określić cenę za swoje usługi". Przetarg koncesyjny jest jawny i wiadomo, co która firma kupiła, za ile i do czego ją to zobowiązuje. Bogaci mieliśmy być już po Karlinie. Pamiętam nawet, ze było coś mówione o Kuwejcie Pólnocy :-) Przyznaję, Kuwejt nawet z lotu ptaka robi wrażenie ;-) nie mamnic przeciwko :-) "Surowiec energetyczny to nie produkt zaspokajający zachciankę konsumencką. Dzięki energii uzyskanej ze złoża możemy się stać bardzo bogatym państwem". Póki co na razie musimy kupować gaz od Rosjan, którzy zawsze traktowali go jako skuteczne oręże w walce politycznej. Proszę poczytać sobie o tym, w jaki sposób Rosjanie przejęli systemy gazownicze państw ościennych. Za bezcen. Bardzo wartościowa lektura, wystarczy poszperać w sieci. O dywersyfikacji mówi się od lat i nikt nic dotychczas z tym nie zrobił, po prostu jest to bardzo kosztowne. pododawaj sobie chociażby liczby, które podałam, nie ma w tym nijakiej manipulacji. Wiesz skąd je wziąć? Własne złoża, na własnym terytorium to najlepszy sposób na bezpieczeństwo energetyczne. Gaz jako zachcianka konsumencka - nie rozśmieszaj mnie!!! Powiedz to szefom największych odbiorców gazu. Puławom, Tarnowskim Azotom i kilku innym. Powiedz im o zachciance konsumenckiej, gdy z powodu wyłączenia dostaw gazu dla największych odbiorców przemysłowych muszą stawiać zakład i zwalniać ludzi. Powiedz to tym ludziom. |
Mat
said:
| Jolanta, dzięki za merytoryczne opinie i odpowiedzi. Szkoda, że tak rzadko się zdarzają na forach. Przynajmniej jednej osobie w Polsce Twoje opisy rzuciły inne światło na zawartość artykułu :). Pozdrawiam. |
Sławek
said:
| Jolanta wskaż mi Państwo na świecie, które zadowala się zyskami ze sprzedaży gazu na poziomie 1 (słownie: JEDEN) procent. Kto to negocjował. Ile na gazie zarabiają tacy Norwegowie. A u nas jak zwykle ktoś się nieźle obłowi a Państwo dostanie jakieś ochłapy. Przykre. |
Jolanta
said:
|
Sławku, nie wiem czy na poziomie koncesji poszukiwawczych (a o takich na razie mówimy, koncesje wydobywcze to dopiero jak coś znajdą ;-)) negocjuje się kwoty zysku ze sprzedaży. Nie zajmuję się koncesjami, to już jest inna działka. Co nie znaczy, że mnie to nie interesuje. Muszę poszperać, bo sprawa jest ciekawa. Norwegowie (tak jak pewnie i inni) zarabiają na tym w zależności od rodzaju złoża, terenu i wielu innych uwarunkowań. Ile? Nie wiem. Zastanawiam się też, czy takie informacje są dostępne. Czy to nie jest tajne, chociaż nie wydaje mi się. Sprawdzę. Skąd masz informację o 1%? Mat, dziękuję :-) |
de Zoo
said:
|
''Skąd masz informację o 1%? '' to taki gluchy telefon... najpierw jakis gryzipiórek napisal cos, o czym nastépnego dnia zapomni : ''Polska dostanie w postaci opłaty licencyjnej góra 1 proc. przychodu z wydobycia gazu. Dla porównania w USA stawki te wynoszą 20 proc.'' (to z artykulu pod którym piszemy), nastépnie jakis Slawek nie potrafi 'przychodu z wydobycia'', odróznic od ''zysków ze sprzedazy'' i pisze, ze Polska dostanie jeden procent zysków:] (swojá drogá, nie zdziwilbym sié, gdyby 1% przychodu z wydobycia to bylo 20% zysków, lub wiécej) |
Jolanta
said:
|
Odszczekuję ;-) Tytułem wyjaśnienia. Przemyślałam, to co napisałam powyżej. Lepiej niech się PGNiG zajmie tym, co robi najlepiej, czyli wydobyciem i dystrybucją gazu. Rozpoznawanie złóż, w tym niekonwencjonalnych, powinno być domeną firm w tym wyspecjalizowanych. Wydobycie może być na zasadach różnego rodzaju współpracy. Moim zdaniem, jest to najlepsze rozwiązanie, ale to jest tylko moje zdanie. Nie chcę być niesprawiedliwa w ocenach i skrzywdzić kogoś (chociażby to była "tylko" firma) zbyt subiektywną oceną. |
antyube
said:
|
Czasów komunistów nie pamiętasz, ale używasz typowej dla nich merytoryki. Pewnie nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy. Ale czego możemy oczekiwać po studentach uczących się na pamięć książek napisanych przez "autorytety" jeszcze nie tak dawno głoszące, że komunizm to najlepszy ustrój polityczny i gospodarczy na świecie... "O przyznawaniu koncesji decyduje prawo, a nie referendum." Brak logiczności typowy dla tych co na wykładach logiki romansowali przez smsy... O przyznawaniu koncesji decyduje w Polsce urzędnik (osoba fizyczna). Jego decyzja powinna być bazowana na faktach, a nie na prawie. Prawo reguluje tryb podejmowania decyzji i odpowiedzialność urzędnika... Dodajmy jeszcze do tego jedną wzmiankę. Prawo w Polsce jest stanowione przez sejm. Co to oznacza? Że jedną ustawą można komuś nadać prawa, a drugą ją odebrać... Ze względu na doniosłość sprawy i realizm życiowy nie chcę, by o prawie do wydobywania naszych surowców mineralnych decydowała jedna osoba (korupcję czuć na setki kilometrów). Zdecydowanie trudniej jest przekupić kilkadziesiąt milionów osób. "Przetarg koncesyjny jest jawny i wiadomo, co która firma kupiła, za ile i do czego ją to zobowiązuje." O przetargu nikt nic nie wie. Wszystkie media opłakują ofiary katastrofy... Jak mawiają bogaci amerykańscy Żydzi: "Gdy krew zalewa ulice kupuj nieruchomości..." Jak mawiał inny sławny Żyd: "Po ich owocach ich poznacie..." |
Jolanta
said:
|
>>Ale czego możemy oczekiwać po studentach Oj chciałoby się chciało ;-) eh... To były piekne czasy ;-) >>O przyznawaniu koncesji decyduje prawo, a nie referendum." Brak logiczności typowy dla tych co na wykładach logiki romansowali przez smsy... Mój Drogi, po to stanowi się prawo, żeby za każdym razem nie zwoływać pospolitego ruszenia, czyli referendów. W którym miejscu widzisz brak logiki :-) >>O przyznawaniu koncesji decyduje w Polsce urzędnik (osoba fizyczna). Jego decyzja powinna być bazowana na faktach, a nie na prawie. Prawo reguluje tryb podejmowania decyzji i odpowiedzialność urzędnika... Teraz za to ja nie rozumiem. Urzędnik musi stosować się do litery prawa. Z tego też jest rozliczany. Jeżeli prawo twoim zdaniem jest złe, przekonaj innych, żeby go zmienić, a nie sugeruj, że urzędnika nie obowiązuje prawo. I może robić, co chce. ("decyzja powinna być bazowana" przepraszam, a to po jakiemu? Czy godzi się kaleczyć polska mowę? - to tak na marginesie) Zdecydowanie trudniej jest przekupić kilkadziesiąt milionów osób. I wytłumaczyć im wszystkim dlaczego nie można pójść pospolitym ruszeniem, z łopatami i wiadrami po ten gaz. No. proszę Cię :-) Oczywiście można rozwijać u siebie technologie, ale to może być znacznie droższe niż gotowe rozwiązania. Umówmy się, ze poziomem techniki i nauki, to my za Ameryką daleeeko. To też trochę trwa, a poza tym w poszukiwaniach, gdzie nie ma gotowych wzorów i algorytmów, bardzo ważne jest doświadczenie. Które się nabywa - co sugeruje proces ciągły i mniej lub więcej czasochłonny. Można też oczywiście nic nie robić. Zasiąść jak kura na jajach i pilnować aż nikomu to nie będzie potrzebne. Skąd wiesz, że za 100 lat ktokolwiek będzie się tym interesował? W tym czasie budować interkonnektory, gazoporty, elektrownie atomowe. Jak masz pomysł na finansowanie - zdradź, każdy rząd będzie wdzięczny ;-) >>>O przetargu nikt nic nie wie. Wszystkie media opłakują ofiary katastrofy... Przetargi były w ubiegłym roku, rok wcześniej i jeszcze rok wcześniej... Tylko nikt się tym nie interesował. nawet nie wiem czy w tym roku ktokolwiek nabył koncesję na poszukiwania. >>Jak mawiają bogaci amerykańscy Żydzi: "Gdy krew zalewa ulice kupuj nieruchomości..." Nie znam żadnego amerykańskiego żyda. >>Jak mawiał inny sławny Żyd: "Po ich owocach ich poznacie..." A co, jeśli drzewo bezpłodne ;-) "Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa". Rozumiem merytoryczną dyskusję, bo o tym trzeba dyskutować. Ale proszę Cię, litości. :-) |
antyube
said:
|
"Mój Drogi, po to stanowi się prawo..." Prawo się stanowi by przetarg publiczny wzbudzał jak najmniej kontrowersji. Jednak urzędnik może robić co chce. Nikt go nie zamorduje za to, że uległ korupcji... "Teraz za to ja nie rozumiem. " I tutaj się z Tobą zgadzam. Nie rozumiesz treści artykułu. Z treści wynika jeden niepodważalny przekaz. Robi się nas wszystkich w jajo. "Mój Drogi, po to stanowi się prawo, żeby za każdym razem nie zwoływać pospolitego ruszenia, czyli referendów." Prawo się stanowi by regulować współżycie pomiędzy osobami (zarówno fizycznymi jak i organizacjami). Pospolite ruszenie chce wiedzieć jakie będzie miało korzyści z wydobywania naszego gazu. Czy będzie płacić 10 razy mniej, czy tyle samo jak dzisiaj, czy drożej. Po braku spójności w wypowiedzi wnioskuje, że uległaś melancholicznej wiosennej atmosferze. Czy nie lepiej oddać się przyjemnościom i na przykład wyjść na zewnątrz pozażywać trochę kąpieli słonecznej? Witamna D wspaniale działa na samopoczucie... P.S.: "A co jeśli drzewo jest bezpłodne..." Świat nie jest bezpłodny. By tego doświadczyć musisz wyjść z biurowca, z domu, z betonowego pomieszczenia w którym jesteś. Drzewa pączkują, kwiaty kwitną nadchodzi radosna pora roku... |
antyube
said:
|
"decyzja powinna być bazowana" przepraszam, a to po jakiemu? Czy godzi się kaleczyć polska mowę? - to tak na marginesie" Jeśli nie rozumiesz tego wyrażenia to wystarczy to powiedzieć. Komunikacja polega na tym, że używa się znaków słownych zrozumiałych dla obu jej uczestników. Decyzja powinna być bazowana - zwrot ten oznacza, że osoba podejmująca decyzję na czymś bazuje, czyli bierze pod uwagę pewne informację. Rozumiem skąd się bierze Twój totalitarystyczny pociąg do ujednolicania wszystkich i wszystkiego. Tylko czy Ty to rozumiesz? |
antyube
said:
|
Absurdem jest to, że wypowiadasz się jak ekspert, a nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz. Cieszę się, że zrozumiałaś, że nic merytorycznego nie wniosłaś do dyskusji i chcesz z honorem odejść. Do następnego razu. Piszę to bo nie wykluczam, że Twoim zawodem jest sianie zamętu. |
sun
said:
|
Coś w tym jest. Pani Jolanta sprawia wrażenie jakby jedyne co ją interesowało, to doprowadzenie do sytuacji gdy bezwarunkowe oddanie bogactw naturalnych wyjdzie za jedyną, oczywistą drogę. Przecież tu nie chodzi o jakiś dęty patriotyzm, ale rachunek zysków i strat. Nie mamy technoilogii - a ile kosztują? Może dla dużego złoża opłaca się je opracować albo kupić? A ten 1%? Przecież wydobycie dla tego 1% nie ma sensu! Widziałem w sieci ludzi udających klimatologów i agitujących z CO2-TAX. To jest podobna stylistyka. Język na pierwszy rzut oka profesjonalny, poczucie wyższości, ale...jak przychodzi co do czego to sama erystyka. Przy dużej stawce pojawiają się zawodowi spece od PR w sieci, ale oczywiście nigdy nie możemy być pewni jak jest w danym wypadku. Szpiegomania nie popłaca ;) |
antyube
said:
|
"Dla triumfu zła wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili." Edmund Burke P.S.: Pozdrawiam myślące osoby. |
Vitacius
said:
|
Panią Jolantę pozdrawiam, gdyż przedstawiła swoją opinię- dla jednych kontrowersyjną, dla innych- niekoniecznie, w oparciu o pewne informacje. Cała dyskusja faktycznie trochę zeszła na tematy poboczne; panu antyube proponuję- uprzejmie, proszę nie bić!- zapoznać się z zasadami erystyki, a zwłaszcza z błędami popełnianymi przez dyskutujących- Pan kilka z nich niestety zaprezentował. Co zaś do mojego zdania... Uważam, że świat już jakiś czas temu- w związku z przekształceniami socjologicznymi, makroekonomicznymi, itd.- stał się bardziej globalny; idąc analogicznym tokiem rozumowania, Amerykanie powinni się obrazić, że Chińczycy mają ponad 1 bln dolarów rezerw finansowych- mogą manipulować walutą(!), ale tak nie jest, et cetera. Oczywiście, pięknie jest,jak w inwestycje krajowe są zaangażowane krajowe firmy, krajowy kapitał itd. Pytanie: czy zaprosilibyśmy Chińczyków do budowy autostrad, gdy mogą zrobić to taniej? Kłaniam się. |
Janek
said:
|
Słowo o tej brudnej technologii wydobycia (szczelinowanie hydrauliczne) - właściciele tej technologii są właściwie dwie firmy na swiecie: Schlumberger i Haliburton. Działają jako podwykonawcy dla innych firm typu Marathon, Conoco-Phillips etc. Tak samo mogliśmy ich zatrudnić do tej roboty. Nie potrzebna jest ta cała zgraja firm zagranicznych. Nie jesteśmy kolonią. Czy może jesteśmy? Z Haliburton już robiliśmy interesy w Iraku: http://houston.bizjournals.com...ly27.html Chyba jest czas na rzetelną dyskusje na temat. Na pewno to sprawa przegrana, bo za tym stoją milliardy, a juz odpowiedne osoby w Polsce zostały posmarowane, ale ja lubie sobie pogadać i troche powalczyć z wiatrakami... |
Janek
said:
|
Link sie rozleciał: http://houston.bizjournals.com/houston/stories/2003/06/02/daily27.html |
Jolanta
said:
|
Przedstawiłam wyłącznie swój punkt widzenia. Nie reprezentuję żadnej organizacji spiskowej, partii politycznej, nie jestem urzędnikiem. Proszę to potraktować wyłącznie jako opinię osoby, która się zajmuje energetyką zawodowo a nie politycznie. Zaprotestowałam, ponieważ od dziennikarzy powinno się wymagać szczególniej rzetelności zawodowej, obiektywności w przedstawianiu faktów i elementarnej wiedzy. Myślenie też jest pożądane. Tak, jak pisałam wcześniej. Nie specjalizuje się w koncesjach, zasadach ich przyznawania i opłatach. Nie jest to moja dziedzina i na tym znam się bardzo ogólnie. Proszę jednak pamiętać, że ja nie pisze tekstu na ten temat jedynie wypowiadam się na forum. Ta wiedza nie jest wiedzą tajemną i jest powszechnie dostępna. Firmy naftowe i poszukiwawcze, żeby wejść na teren poszukiwań muszą wykupić koncesję poszukiwawczą, która po spełnieniu pewnych warunków upoważnia je do szukania surowców. takie właśnie koncesję zakupiły firmy amerykańskie. Koncesja kosztuje. Może ją kupić każdy, nawet my, jeżeli mamy skłonność do ryzyka, dogadamy się i wyłożymy kasę. Ile? Najpierw trzeba kupić koncesję. Za koncesje poszukiwawczą się płaci (cena jest ponad 1 mln zł za koncesje o powierzchni 1200 km2), koncesja wydobywcza jest znacznie droższa. Następnie konieczne jest rozpoznanie geologiczne, później trzeba wysupłać kilka-kilkanaście milionów złotych na przebadanie geofizyczne obszaru koncesji. Mamy swoje dwie firmy geofizyczne. Naprawdę dobre, z doświadczeniem. Wystarczy tylko doposażyć w sprzęt i lepiej zapłacić ludziom, żeby nie odchodzili do firm zagranicznych i te pieniądze zostają w kraju. Do tej pory kilka zagranicznych firm poszukiwało gazu i ropy w Polsce i w każdym przypadku badania robiła któraś z polskich geofizyk. Następnie, pod warunkiem że badania geofizyczne wskazują na możliwość (!) występowania gazu, wykonuje się wiercenia poszukiwawcze. To są już ogromne pieniądze. Niestety część otworów wywierconych po rozpoznaniu geofizycznym jest "suchych". Wtedy pięknie dziękujemy firmie za zainwetowane pieniądze i przebadanie nam gratis kawałka kraju. Wiemy, ze tam nic nie ma. No chyba, że nie potrafią szukać, co raczej w przypadku firm z ogromnym doświadczeniem jest rzadsze. Może się też okazać, że nic nie ma, albo że za głęboko, za mało gazu - wtedy firma rezygnuje. Firma wpisuję koncesję w straty i koniec imprezy. Najwyżej polecą jej notowania giełdowe. Jeżeli jednak cokolwiek jest, firma kupuje kolejną koncesję, tym razem wydobywczą, droższą. Wierci kolejne otwory (w przypadku tej technologii są one ogromnie kosztowne. Znajomy wiertnik, Polak, opowiadał jak się to wierci, rzeczywiście robi wrażenie). Część otworów może być "sucha" - trzeba je spisać na straty. Następnie buduje kopalnie, przyłącza, dostosowuje technologię do warunków złożowych na konkretnym złożu. Póżniej kopalnie utrzymywać. Od każdego sprzedanego metra szesciennego gazu tez się płaci, około 10% wartości sprzedaży - ale proszę wziąć poprawkę na fakt, że ja nie jestem specjalistą konkretnie w tym zakresie i mogę się mylić. I że oprócz tego mogą być jeszcze jakieś inne opłaty. Proszę wziąć pod uwagę fakt, że bardzo mała kopalnia gazu w Tarnogrodzie na lubelszczyźnie na złożu gazu konwencjonalnego szacowanego na 20 lat wydobycia, płytka, ponieważ gaz ze złoża Tarnogród - Wola Różaniecka wydobywany jest z głębokości od 507 do 964 m trwała ponad dwa lata i kosztowała 26 mln zł. Nie uwzględniono tutaj kosztów i czasu poszukiwań. Jakaś firma chcąc zainwetować w ten biznes musi wyłozyć ogromne pienieniądze na wiele lat. Nie mając żadnej pewności przez sporą część inwestycji, że cokolwiek zarobi. Wydaje mi się, że po odkryciu gazu wydobyciem zajmie się PGNiG, a ci, co odkryli, dostana tylko jakieś royalty, czyli oplaty. Trzeba tez wiedzieć, ze firmy te wnoszą do Polski swoje know how, u nas się tego nie rozwija. Ponoć z powodu pieniędzy. Świat nam odskoczył. Ponadto sprowadza swoich - zwykle polskojezycznych - specjalistów do pracy tutaj, którzy podniosą standardy w tej branży w Polsce. W trakcie poszukiwań firmy te zatrudniają wielu Polaków do pracy. Poza tym PGNiG i poprzednicy szukali tam gazu przez ostatnie ponad 60 lat z miernymi efektami. Uważa się, że nowa technologia pozwoli na dokładniejsze przebadanie złoża. Sądzi się, ze złoże Lubaczów, największe złoże gazu w Polsce, jest częścią tych struktur. Reszta zalega glębiej. Pozdrawiam |
Jolanta
said:
|
Sun, dotychczas w Polsce już kilka firm zagranicznych szukało i z tego, co wiem, bez specjalnych rewelacji. Nie interesuje mnie oddawanie czegokolwiek w obce ręce. Chcę tylko merytorycznej dyskusji a nie podejrzewania każdego o agenturalną działalność. Nawoływania do referendów i pospolitych ruszeń, gdzie potrzeba merytorycznej dyskusji i zadbania o narodowe interesy, ale bez histerii. Prywatnie odnoszę wrażenie, że komuś bardzo zależy na tym, żeby nic z tego nie wyszło. Nie chciałabym, aby największych obrońców polskości gazu Putin trzymał za mordę. Chcę wierzyć w ich niewiedzę. Nie uważam się za apostoła ;-), mam teraz po prostu za dużo czasu. Nie liczę, że kogokolwiek przekonam, może jednak ktoś się zastanowi, poszuka niezależnych informacji. To taka moja dygresja. Proszę o wyjaśnienie na czym polega moje poczucie wyższości. Czy na tym, że nie pozwalam się obrażać? Janek, samą technologię szczelinowania można kupić. Problem moim zdaniem, jest w znalezieniu tych gazów. To, że one tam są to na razie hipoteza, chociaż mówią o tym specjaliści ze zdaniem których bardzo się liczę. Koncesje obejmują obszary, na których polskie firm szukały i nic nie znalazły ii były dotychczas traktowane jako nieperspektywiczne. Do tego odnosi się to, co napisałam w poprzednim komentarzu. Firmy zagraniczne przywożą know how. Polacy świetnie sobie radzą w tej branży, więc niewykluczone, że wszystkie prace mogą wykonywać polskie firmy przy wsparciu bardziej doświadczonych. http://www.petroexpress.pl/news/ Pierwszy_odwiert_gazu_lupkowego_w_okolicach_Leborka__55 76.html Pozdrawiam |
antyube
said:
|
Pan Vitacius spadł chyba z księżyca... Możliwe, że na ratunek pani Joli. No chyba, że pan Vitacius i pani Jola to jedna osoba, czego oczywiście nie wykluczam. "Panią Jolantę pozdrawiam, gdyż przedstawiła swoją opinię..." Pan może pozdrawiać panią Jolantę nawet jeśli ona przedstawia nie swoją opinię. "...panu antyube proponuję- uprzejmie, proszę nie bić!- zapoznać się z zasadami erystyki, a zwłaszcza z błędami popełnianymi przez dyskutujących- Pan kilka z nich niestety zaprezentował." Tu pana zaskoczę tzw. "pracą nóg". Próbuje pan za pomocą pewnych chwytów retorycznych sprowadzić spór z poziomu merytorycznego na poziom kompetencyjny. Dla pana ważniejsza jest forma i kto jej używa, a nie treść, która jest przekazywana. I tu powrócę do mojej pierwszej tezy. Widać podobieństwo pomiędzy panem, a panią Jolą. Chyba razem przeszliście to samo szkolenie wodzenia ludzi za nos... "Co zaś do mojego zdania... Uważam, że świat już jakiś czas temu..." Nie chcę pana obrażać, ale widać, że nigdzie po za Polską pan nie był. Może na jakichś wakacjach w hotelu, ale i tak byłbym ostrożny w tym stwierdzeniu. "...Pytanie: czy zaprosilibyśmy Chińczyków do budowy autostrad, gdy mogą zrobić to taniej?..." Po pana wypowiedzi widać, że informacje o rzeczywistości czerpie pan jedynie z mainstreamowych mediów. "Kłaniam się." Zachowuje się pan jak szlachcic, a ma pan korzenie urzędnicze... Pewnie do następnego razu bo duma pana została urażona! |
antyube
said:
|
Do pani Jolanty, która zachowuje się jak większość polityków i dziennikarzy - czyli jeśli coś jest przeciw jej tezie to jest to ignorowane, a nawet ośmieszane... Bajki, że coś się w Polsce oplaca, a coś się w Polsce nie opłaca proszę kierować do tych co jeszcze wierzą w socrealizm i np. w to, że za komuny było lepiej. Jeśli pani jeszcze nie zaobserwowała, to jesteśmy w trakcie globalnej transformacji z gospodarki opartej na systemie monetarnym na gospodarkę opartą na surowcach mineralnych. Mnie jak i kilkadziesiąt milionów innych Polaków nie interesuje bycie milionerem (notabene milionerami byliśmy w latach 90-tych ubiegłego stulecia). Mnie interesuje podniesienie poziomu bogactwa. Oddając innym to co jest teraz najcenniejsze stajemy się kolejną Arabią Saudyjską (bogaty dwór, biedne społeczeństwo). Pani polecam dzieło A. Smitha "Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów", a pani koledze "Erystykę" A. Schopenhauera. |
rydzik
said:
|
Widzę, że Pan antyube samozwańczo ogłosił się reprezentantem woli narodu :)) Jak pięknie jest wznosić szczytne hasła obrony "bogactwa narodowego" i "walki z komunistyczną hołotą" nie mając nic sensownego do powiedzenia. Jakże to podobne to codziennego bełkotu jaki płynie do nas codziennie poprzez odbiorniki TV z ust naszych złotoustych polityków. Szermowanie populistycznymi hasłami bez krztyny wiedzy o temacie jest doprawdy zbyt powszechne w naszym kraju. Niestety najgorsze jest to, że ludzie pokroju Pana antyube są przekonani, że wiedzą wszystko najlepiej i mają receptę na zapewnienie narodowi upragnionego szczęścia. Może napisze Pan coś więcej nt. samego artykułu, bo jedyną tezą jaką na razie wychwyciłem w Pana wypowiedziach (oprócz obrażania adwersarzy) jest przeprowadzenie referendum (a tak btw może poda Pan chociaż propozycję przykładowego pytania, które miałoby zostać zadane...). Merytoryki nie widać tu żadnej. Panią Jolantę i wszystkich racjonalnie myślących szczerze pozdrawiam. |
antyube
said:
|
Panie rydzik, pan chce robić za autorytet, a jest pan jedynie pajacem, który się z choinki urwał. Nie obrażam pana dlatego, że postanowił pan dzielnie stanąć w obronie kobiety, tylko dlatego, że swoim wpisem udowodnił powszechnie znaną tezę, że w Polsze nadal panuje system etatystyczny - miernoty zatrudniają inne miernoty... Jeśli nie widzi pan racjonalności w moich wypowiedziach to jedynie oznacza to, że ma pan problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego (z tekstem mówionym jest pewnie jeszcze gorzej). Jeśli chodzi o krótkie odniesienie się do pana wypowiedzi to skwituję to tylko jednym zdaniem. "Nigdy nie dyskutuj z głupcem - ludzie mogą nie zauważyć różnicy!" Stanisław Jerzy Lec Pani Jolanta uważa się za eksperta od energetyki, prawa przetargów publicznych, ekonomii oraz nauk społecznych. Tyle można wywnioskować z jej wypowiedzi, które mają na celu odwrócenie uwagi od problemu. A problemem jest to, że nikt z "autorytetów moralnych" nie odważył się poinformować społeczeństwa o tym, że wydano decyzje w sprawie wydobycia surowca energetycznego. P.S.: Niedługo skończą się pomysły panów od PRu na bojkotowanie racjonalnego podejścia do zagadnienia... P.S.2: Do wszystkich mających wątpliwości. W Wielkiej Brytanii decyzję odnośnie wykorzystania złóż mineralnych podejmuje suweren, czyli królowa. Taki jest standard międzynarodowy. W Polsce według art. 4 ust. 1 konstytucji z 2 kwietnia 1997 r. suwerenem jest naród. W myśl tego przepisu decyzję o wydobyciu powinno się podjąć w ogólnokrajowym referendum. Zawodowi macherzy nie chcą do tego dopuścić, gdyż wiedzą, że frekwencja takiego referendum mogłaby wynieść ponad 80%... |
prof
said:
|
Jolanta - dziękuję! i gratulacje, że nie dałaś się wyprowadzić innym z równowagi - ciężko chyba dyskutować kiedy Ty dajesz jasne argumenty a ktoś odpowiada Ci absurdami... pozdrawiam |
rydzik
said:
|
Tyle w temacie merytoryki, racja - dyskusja zeszła poniżej absurdu. Ja nawet nie napisałem, że jestem przeciwny referendum, zadałem proste pytanie (w nawiasie, dla ścisłości) i poprosiłem o konkretne odniesienie się do argumentów Pani Jolanty, a w odpowiedzi dostałem stek obraźliwych wypocin. Na końcu zaś otrzymaliśmy przykład świadczący o kompletnym oderwaniu od rzeczywistości (porównanie polskiego porządku prawnego do brytyjskiej monarchii konstytucyjnej, gdzie btw królowa absolutnie nie podejmuje takich decyzji, bo nie taka jest jej rola). Na usta ciśnie się kilka obraźliwych epitetów pod adresem Pana antyube, ale nie będe się zniżał do jego poziomu. Chciałbym tylko dożyć czasów, w których ludzie nie mający żadnej wiedzy w danej dziedzinie mieli dość wstydu, by się na ich temat nie wypowiadać, a tym bardziej obrażać innych uczestników dyskusji. Pozdrawiam raz jeszcze trzeźwo myślących, nie zaślepionych jadem nienawiści :) |
antyube
said:
|
Myślałem, że Wam się już znudziło, ale chyba sporo dostajecie za pisanie komentarzy po godzinach... Czytając Wasze wypociny czuję się jakbym miał do czynienia ze straganiarką usiłującą wepchnąć klientom starą, zepsutą rybę. Stosujecie tak proste techniki manipulacyjne, że tylko idiota się na nie złapie... Nie zamierzam specjalnie dobierać elokwentnych inwektyw na określenie pana prof. Dla mnie jest on zwykłym palantem (oczywiście jeśli nie jest to pani Jolanta pod innym pseudonimem). "Dyskusja jest absurdalna." Dyskusja nie zeszła do poziomu absurdu, gdyż tu nie ma dyskusji. Tu jest monolog racjonalisty z udającymi głupków manipulatorami (być może znajdzie się między nimi jakiś pożyteczny idiota). "Na końcu zaś otrzymaliśmy przykład świadczący o kompletnym oderwaniu od rzeczywistości (porównanie polskiego porządku prawnego do brytyjskiej monarchii konstytucyjnej, gdzie btw królowa absolutnie nie podejmuje takich decyzji, bo nie taka jest jej rola)." Pan rydzik gra, że jest specjalistą od prawa konstytucyjnego Wielkiej Brytanii. Jestem pod wrażeniem jego narcyzmu. Dla zainteresowanych fragment legislacji brytyjskiej: When treasure is found, it vests, subject to prior interests and rights in the Crown. (Crown - władza wykonawcza, korona, suweren). A dla ciekawskich przypomnę, że rzucanie błotem rozpoczęła pani Jolanta: "Ktoś, kto napisał coś takiego (artykuł - przypis antyube) jest wyjątkową (...) tu proszę sobie wpisać odpowiednie słowo." Czytając coś takiego czuję niepohamowaną potrzebę obrzucania swobodnymi inwektywami tych co bronią pani Jolanty. P.S.: Do obrażania innych potrzebna jest odwaga (po hiszpańsku cojones). Panie rydzik, pan się po prostu wypruł się z pomysłów i jedynie stosuje pseudointeligentne chwyty retoryczne... P.S.2: Z myślą o zaspokojeniu ciekawości pana rydzika i wszystkich pożytecznych idiotów podaję treść pierwszego pytania na referendum: Czy chcesz mieć korzyść z posiadanego surowca energetycznego czy masz to głęboko w d****? Jestem pewien, że zdecydowana większość będzie zainteresowana korzyścią płynącą z faktu istnienia na naszym terenie zasobów gazu łupkowego. |
antyube
said:
|
Krótka odezwa do wszystkich towarzyszy wzajemnej adoracji (lub jednego towarzysza (ewentualnie towarzyszki) posługującego się wieloma pseudonimami). Proszę uprzejmie o wypowiadanie się merytorycznie o treści artykułu, bądź o treści innych komentarzy. Rozmowy towarzyskie proszę uskuteczniać w miejscach do tego przeznaczonych (szympatja prl, nasza szkoła itp.). Dla ciekawskich to o zabiegu odwracania uwagi od problemu, polegającym na upublicznieniu relacji damsko-męskich podczas ważnej debaty, pisał już Franz Kafka w "Procesie". Jeszcze bardziej ciekawskim polecam przyjrzeć się okolicznościom ujawnienia afery Billa "plamy" Clintona i Moniki "niewłaściwe relacje" Lewinsky. W przeddzień przecieku informacji do prasy cała plejada dziennikarzy z zapałem i zachwytem obserwowała wizytę Jana Pawła II na Kubie. Mówiło się nawet o jakimś o przełomie. Dzień później wszyscy już pędzili w swoich rydwanach do Waszyngtonu... |
Marcin
said:
|
ten artykuł powinien rozwiać wszelkie wątpliwości http://www.wnp.pl/wiadomosci/108061.html |
rydzik
said:
|
Obiecuję solennie, że jest to moja ostatnia wypowiedź na tym forum, ale nie mogę sobie odmówić dokładnego zacytowania rzeczonego paragrafu z prawa konstytucyjnego GB (i wbrew temu co twierdzi Pan antyube, nie uważam się za znawcę, po prostu studiowałem n.in politologię i ogólnie orientuję się w ustrojach politycznych i prawnych co ważniejszych krajów). (1) When treasure is found, it vests, subject to prior interests and rights— (a) in the franchisee, if there is one; (b) otherwise, in the Crown. To tylko pokazuje, jak wybiórczo Pan antyube wyszukuje materiały, aby uzasadnić swoją tezę, że Polska została już dawno podzielona i sprzedana przez "elyty", "układ" czy jak to zwał. Nieważne, że wcześniej podano odniesienia do co najmniej kilku artykułów w których EKSPERCI cierpliwie tłumaczą, że nie zostały przyznane koncesje WYDOBYWCZE, tylko POSZUKIWAWCZE. Nieważne, że sprawa nie jest nowa, pisano już o niej na początku zeszłego roku: http://www.polityka.pl/nauka/2...-gazu.read Nieważne, że "Wstępne, niepotwierdzone opracowania amerykańskich firm szacują nasze zasoby gazu łupkowego na minimum 1,5 bln m sześc. Zdaniem Jezierskiego, dopiero za 5 lat dowiemy się, czy i ile mamy gazu łupkowego w Polsce" "Polski system koncesyjny jest tak skonstruowany, że całe ryzyko prac geologicznych ponoszą ci, którzy otrzymali koncesję" - podkreślił. Dodał, że to ryzyko jest duże. "Jeden otwór o głębokości 3 tys. metrów (taki odwiert jest potrzebny przy poszukiwaniu gazu z łupków - PAP) może kosztować nawet 60 mln zł, nie mówiąc o szczelinowaniu" - powiedział Jezierski. Ale o czym my rozmawiamy skoro Pan antyube już dawno wszystko ustalił i chce pytać narodu czy chce skorzystać z bogactw naturalnych (błagam, litości - kto nie chce). Ja chcę, chcę również nie płacić podatków, mieć 100 mld USD i wynaleść lekarstwo na raka. To też poddajmy pod głosowanie... P.S. Pozdrowienia dla Marcina i dzięki za bardzo rzeczowy artykuł |
Swirl
said:
| Pani Jolanto dziekuję za racjonalne wyjaśnienie kwestii . Pani argumenty sa dla mnie jak najbardziej racjonalne. Pozdrawiam |
antyube
said:
|
Chciałbym przeprosić wszystkich niecierpliwych i zagniewanych za zbyt długie oczekiwanie na moją odpowiedź. Komentarze piszę w czasie wolnym od pracy, a tego niestety za wiele nie mam. Pan Marcin sugeruje, że jeden artykuł napisany na zamówienie ugasi pożar wywołany przez kilku nadgorliwych dziennikarzy. No cóż, każdy orze tak jak może... Przeanalizujmy zatem jego argument czyli treść artykułu, który ma rozwiać wszelkie wątpliwości. "Firmy zainteresowane poszukiwaniem w Polsce gazu, w tym łupkowego, muszą wnosić opłaty sięgające nawet kilku milionów złotych - powiedział PAP wiceminister środowiska i główny geolog kraju Henryk Jezierski." Dla amerykańskiej korporacji zajmującej się wydobywaniem surowców energetycznych kilka milionów PLN to pestka. Przykładowo dochód jednego z beneficjentów koncesji poszukiwawczych, spółki EXXON Mobile wyniósł w 2008 roku 45 miliardów dolarów (ponad 130 mld PLN). Powiedzmy też sobie szczerze: jeśli zarząd potentata energetycznego wie, że gdzieś są złoża surowców strategicznych to zorganizowanie "kilku baniek" na poszukiwania (czytaj opłacenie lokalnych kacyków) nie sprawi jego członkom zbyt wielkiej trudności... A skąd wiadomo, że w Polsce coś jest? Ano stąd, że za czasów PRLu zrobiono kilkadziesiąt tysięcy próbnych odwiertów... Jaka jest więc prawdziwa wykładnia oświadczenia wydanego przez wiceministra środowiska i głównego geologa kraju? Pan Henryk Jezierski wyraził się jasno - firma nie posiadająca kapitału wstępnego rzędu kilku milionów PLN nie dostanie koncesji na poszukiwanie w Polsce gazu, w tym łupkowego. Ile jest w Polsce firm, które stać na opłatę administracyjną? Pewnie nie za wiele... Wniosek nasuwa się samoistnie - oświadczenie pana wiceministra jest bardzo jaskrawym przykładem faworyzowania przez "nasz" rząd inwestorów zagranicznych. "Polski system koncesyjny jest tak skonstruowany, że całe ryzyko prac geologicznych ponoszą ci, którzy otrzymali koncesję - podkreślił. Dodał, że to ryzyko jest duże. "Jeden otwór o głębokości 3 tys. metrów (taki odwiert jest potrzebny przy poszukiwaniu gazu z łupków - PAP) może kosztować nawet 60 mln zł, nie mówiąc o szczelinowaniu" - powiedział Jezierski." Z poprzedniej wypowiedzi pana wiceministra wiemy, że hipotetyczna spółka złożona z fachowców, którzy prowadzili odwierty w okresie PRLu nie otrzyma pozwolenia od Ministerstwa na poszukiwania gazu łupkowego (brak kapitału na kilkumilionowe opłaty administracyjne). Mówiąc prościej osoby, które mniej więcej wiedzą co gdzie wywiercili nie mogą pracować na własny rachunek. Mogą za to przyjąć posadę w jednym z amerykańskich koncernów. Różnica pomiędzy hipotetyczną spółką, a zatrudnieniem w koncernie polega na tym, że w tej pierwszej opcji to miejscowi decydują co się będzie działo z wydobytym gazem. Pan wiceminister stwierdził też, że koszt jednego odwiertu może wynieść nawet 60 mln zł. Bardzo interesujące spostrzeżenie. Osoby, które choć trochę interesują się funkcjonowaniem korporacji wiedzą, że koszt pewnych czynności jest celowo zawyżany. Proceder ten ma na celu uniknięcie podatku dochodowego. Dla tych co nie wiedzą o co chodzi wyjaśnienie na przykładzie naprawy przebitego koła w samochodzie. W serwisie na firmę kosztuje to kilkaset złotych, u wulkanizatora prywatnie koszt naprawy to kilkadziesiąt złotych. Osoby, które w tym momencie będą się powoływać na koszty związane z ochroną środowiska (np. utylizacja odpadów) odsyłam do zapoznania się z historią przedsiębiorstw, które otrzymały koncesje. Sztandarowym przykładem polityki korporacji energetycznych wobec środowiska naturalnego jest sprawa Exxon Valdez... Reasumując pan Marcin nieświadomie potwierdził tezę autorów komentowanego artykułu. Co do pana rydzik(a)... Po raz kolejny udowodnił pan swoją nierzetelność i brak zrozumienia tekstu pisanego. Myli pan prawa rzeczowe z prawami konstytucyjnymi. Proszę wpierw doczytać kto to jest franchisee według ustawy, którą pan cytuje... Zalecam udanie się na kurs logicznego myślenia. |
Janek
said:
|
Ciekawi mnie bardzo gdzie mieszkacie? Czy w rejonie gdzie bedą odwierty? Czy ta dyskusja jest tylko dla sportu...? Czy to wasze podwórko zostanie bezpowrotnie zniszczone? Bo moje chyba tak. Dla odmiany chciałam przedstawic wierszyk... Bertolt Brecht Nie bądź zbyt krytyczny Nie bądź zbyt krytyczny. Między nie a tak Nie ma wielkiej różnicy. Pisanie na białym papierze To dobra rzecz, także Spanie i jedzenie kolacji. Zimna woda na skórze, wiatr Wygodne ubrania ABC Oddanie stolca! W domu wisielca mówić o sznurze Jest nieprzyzwoicie. I w błocie Rozróżniać wyraźnie Między gliną a szmerglem Też nie wypada. Ach Kto ma pojęcie O niebie gwiaździstym Ten Mógłby trzymać język za zębami. |
antyube
said:
|
"...Dla odmiany chciałam..." To jesteś Jankiem muzykantem, czy Janką? Pani pomyliła portale. Agitację przeciw, lub za globalnym oszołomstwem prowadzi się gdzie indziej. A co do pani pytania... Proszę nie być hipokrytą. Czy panią interesuje komu w Rosji zniszczyli podwórko by pani mogła żyć na poziomie cywilizacyjnym? Raczej nie, w końcu cywilizacja kończy się na granicy UE. P.S.: Proszę uprzejmie nie pisać bzdur jakobym był rosyjskim prestidigitatorem. Rosjanie są nam bardzo przychylni. Szczególnie widać to na przykładzie rurociągu Nord Stream... |
Marcin
said:
|
http://biznes.onet.pl/polskie-...rasa-detal poczytać nieświadome ludki. Żadna eksploatacja póki co nie wchodzi w grę |
antyube
said:
|
Do Marcina alias Jolanta itp. Wychodzi na to, że nie potrafisz argumentować swoich poglądów. Za każdym razem przytaczasz jakiś dziwny artykuł, który notabene napisany jest na zamówienie, by uspokoić "wzburzony motłoch". Ale skoro sam pan (pani) się prosi... "Jak wynika z danych Ministerstwa Środowiska, na poszukiwania gazu ze złóż niekonwencjonalnych - a takimi są między innymi złoża łupków, głównie metanu - wydano w sumie 58 koncesji. Koncesje te nie uprawniają jednak do wydobywania gazu. Dają jedynie możliwość przeprowadzania odwiertów w celu oszacowania choćby, jak wielkie mogą być zasoby gazu i czy jego wydobycie będzie się w przyszłości opłacało." Wydano w sumie 58 koncesji, każda warta kilka milionów. Firmy, które je uzyskały muszą wydać na pojedyńczy odwiert ponad 60 mln (?). Koncesje te nie uprawniają jednak wydobywania gazu... Kto tu jest idiotą? Osoba, która wie z praktyki jak wygląda handel z amerykańskimi korporacjami (patrz sprawa offsetu z Lockheed Martin Corporation), czy też osoba wierząca sprzecznym oświadczeniom Ministerstwa Środowiska... Trochę racjonalnego myślenia nikomu nie zaszkodzi. Do "Inny Janek". Forum to służy do wypowiadania się o treści powyższego artykułu. Zagrywki mające na celu dyskredytowanie argumentów poprzez insynuację, że osoba je przytaczająca jest psychicznie chorym frustratem proszę stosować gdzie indziej. Jest pan dla mnie zwykłą opłacaną szują. P.S.: Widzę, że treść artykułu oraz z racjonalne komentarze rażą co poniektórych... |
Inny Janek
said:
|
"Zagrywki mające na celu dyskredytowanie argumentów poprzez insynuację, że osoba je przytaczająca jest psychicznie chorym frustratem proszę stosować gdzie indziej." - ty to powiedziales :D "Jest pan dla mnie zwykłą opłacaną szują." antyube: Obrażając innych dowartościowujesz siebie? Ciekawy sposob na spedzanie wolnego czasu, w pracy az tak zle? Nie szanujesz nikogo, wiec nie dziw sie, ze nikt nie bedzie ciebie a tym bardziej twoich wypocin, pewnie odpowiedz, ze Ci nie zalezy, ale w takim razie mam pytanie, jakimi wartosciami etycznymi zyjesz? ---- Oplacony agent tajnych służb Wenezuelskich |
antyube
said:
|
Do "Inny Janek" Nazwałem Cię "opłacaną szują" bo oprócz negowania mojej osoby nic nie wnosisz do dyskusji. Ignorujesz przedstawiane przeze mnie argumenty oraz sugerujesz innym, że wyszły one od osoby niezrównoważonej psychicznie. Myślę, że jesteś opłacaną szumowiną, którą nie interesuje troska o interes narodowy, która notabene był przyczyną napisania powyższego artykułu. Ludzi Tobie podobnych cechuje brak logicznego myślenia oraz chęć zaistnienia ewentualnie zarobienia. Tacy jak Ty do ostatniego dnia sierpnia 1939 roku twierdzili, że wojny nie będzie... Moje wartości etyczne przewyższają Twoje o klasę. Mnie stać na nazwanie rzeczy i osób po imieniu. Ty możesz jedynie kopiować czyjeś sentencje. Proszę nie wmawiać czytającym, że jestem egoistycznym bękartem komunizmu czyli nie szanuję zdania innych. Mój ton wypowiedzi jest odpowiedzią na insynuację innych uczestników dyskusji jakoby powyższy artyjuł został napisany przez lamerów. Prawda jest bolesna. Politycy to aktorzy mający odciągnąć uwagę od istotnych rzeczy... P.S.: Dziękuję za zainteresowanie moim życiem zawodowym. Mam się bardzo dobrze. Moi klienci również. Do wszystkich myślących: Ta dyskusja to jaskrawy przykład działania płatnego PRu. Proceder insynuowania, że ktoś nie ma kompetencji by prowadzić logiczną dyskusję był nagminnie stosowany przez komunistów w czasach umacniania wpływów Rosji Radzieckiej. |
Inny Janek
said:
|
Tak sie zastanawiam, czy robisz to specjalnie i prowokacyjnie, czy rzeczywiscie wierzysz w to co piszesz. Jesli to drugie, to: "Nazwałem Cię "opłacaną szują" bo oprócz negowania mojej osoby nic nie wnosisz do dyskusji." - nie neguje Twojej osoby, a jedynie sposob oceniania innych, ktory ma sie nijak do poszukiwania prawdy czy obiektywnej oceny. "Ignorujesz przedstawiane przeze mnie argumenty oraz sugerujesz innym, że wyszły one od osoby niezrównoważonej psychicznie." A skad wiesz, ze je ignoruje? Brak komentarza nie oznacza negacji ani aprobaty. Uznalem jednak, ze sposob w jaki oceniasz inne osoby wypowiadajace sie na tej stronie wymaga komentarza. Co do Twojej rownowagi psychicznej w zadnym miejscu jej nie podwazylem, ale widze, ze lubisz przyslowia wiec: "uderz w stół a nożyce się odezwą". " Myślę, że jesteś opłacaną szumowiną, którą nie interesuje troska o interes narodowy, która notabene był przyczyną napisania powyższego artykułu. Ludzi Tobie podobnych cechuje brak logicznego myślenia oraz chęć zaistnienia ewentualnie zarobienia. Tacy jak Ty do ostatniego dnia sierpnia 1939 roku twierdzili, że wojny nie będzie...", Wolno Ci myslec co chcesz, jednakze zauwaz ze wyrazajac mysli publicznie mozesz kogos krzywdzic, tym bardziej, ze po dwoch moich zdaniach wiesz o mnie wszystko, nie wiedzac tak naprawde nic. Zaczales nie tylko oceniac mnie, ale rowniez to co ja mysle o Tobie, co gorsza mijasz sie z prawda, bo troche lepiej znam siebie i to co mysle o innych, nieprawdaz? "Moje wartości etyczne przewyższają Twoje o klasę. Mnie stać na nazwanie rzeczy i osób po imieniu. Ty możesz jedynie kopiować czyjeś sentencje." Nie pytalem, czyje wartosci etyczne przewyzszaja Twoje wartosci etyczne, tylko jakie one sa, chetnie sie czegos naucze od mistrza. "Proszę nie wmawiać czytającym, że jestem egoistycznym bękartem komunizmu czyli nie szanuję zdania innych. Mój ton wypowiedzi jest odpowiedzią na insynuację innych uczestników dyskusji jakoby powyższy artyjuł został napisany przez lamerów. Prawda jest bolesna. Politycy to aktorzy mający odciągnąć uwagę od istotnych rzeczy..." Czytajacy sami wyciagaja wnioski, nie musze nic im wmawiac, ale zgadzam sie z tym, ze nie szanujesz zdania innych i ciesze sie, ze to zauwazasz. Nigdzie nie napisalem, ze nie piszesz prawdy albo ze mam przeciwne zdanie, nie zdazylem jeszcze go wyrazic, nie oto mi chodzi, zauwaz, ze moge miec nawet takie samo zdanie jak ty, ale i tak zostane nazwany przez Ciebie szuja, nielogicznym czlowiekiem itp, tylko dlatego, ze nie podoba mi sie jak latwo i krzywdzaco oceniasz innych. Z takim podejsciem, zamykasz sie ze swoja subiektywna prawda, otaczasz sie plotem i szczycisz nia, plujac na wszystkich co podchodza do tego plota. W ten sposob dzielisz nie laczysz, nie szerzysz prawdy a wrecz ja niszczysz w zarodku. "Ta dyskusja to jaskrawy przykład działania płatnego PRu. Proceder insynuowania, że ktoś nie ma kompetencji by prowadzić logiczną dyskusję był nagminnie stosowany przez komunistów w czasach umacniania wpływów Rosji Radzieckiej." A wiec jednak obsesja, bo wyrazam swoje mysli zupelnie swobodnie i daleko mi do przyjmowania wynagrodzenia za to co pisze. Masz racje, ze tacy oplacani klakierowie istnieja rowniez na forach, ostatnio nawet wyszla na jaw instrukcja dla mlodziezowki PO jak manipulowac dyskusja, lecz bledem i niesprawiedliwoscia jest wrzucanie do jednego worka wszystkich, ktorzy nie zgadzaja sie czy to z Twoja argumentacja czy to z Twoja ocena innych dyskutantow, i przypinanie etykietki: "szuja". |
antyube
said:
|
Do "Inny Janek": Widzę, że kolega używa chwytu retorycznego "odwracanie kota ogonem". Dzięki Twojemu zabiegowi dyskusja zeszła z poziomu merytorycznego na kompetencyjny. Spodziewałem się tego niestety... W Twoich wypowiedziach brak odwołania się do przytoczonych przeze mnie argumentów. Jedynie co można wywnioskować z treści, które wygłaszasz to to, że przesadnie zwracasz uwagę na formę niż meritum. Zarzucasz mi, że wrzucam wszystkich do jednego worka. Oczywiście się z tym nie zgodzę. Określam poszczególnymi inwektywami tylko te osoby, których komentarze nic nie wnoszą do dyskusji, a mają jedynie stworzyć atmosferę ogólnego poparcia pewnej fałszywej tezy. To też notabene jest jeden z zabiegów retorycznych nagminnie używanych przez tzw. speców od wizerunku. Po za tym z praktyki życiowej wiem, że debilom należy mówić kim są bo zazwyczaj żyją oni w przeświadczeniu, że należą do wąskiej grupy inteligentów. A po czym poznać debila? Po braku elementarnej wiedzy i niezaspokojonych ambicjach. Co do dbania o czytającego... Ludzie słynną z tego, że nie mają czasu na pełne zapoznanie się z problemem. Dodatkowo dochodzi problem ze zrozumieniem tekstu pisanego (dla bardzo ciekawskich proponuje zapoznać się z wynikami ogólnoeuropejskiego konkursu rozumienia tekstu pisanego dla młodzieży licealnej...). Co zazwyczaj robi przeciętny czytelnik widząc długą polemikę? Czyta jej początek i koniec. Stąd niekończące się próby obalenia moich twardych argumentów poprzez skierowanie dyskusji na poziom kompetencyjny, czyli taki, w którym podważa się osobę argumentującą, a nie argumenty. Biorąc pod uwagę całokształt dyskusji oraz fakt braku odwołania się do przedstawionych przeze mnie argumentów wnioskuję, że kłamiesz pisząc, że nie pobierasz wynagrodzenia. Aczkolwiek nie wykluczam tego, że możesz należeć do elitarnego grona "pożytecznych idiotów" (na to zaszczytne miano zasłużyli też między innymi Jean-Paul Sartre, Walter Duranty, George Bernard Shaw itd.). Do pana "Marcina": Nie oczekuj, że organ, który wydał decyzje przyznające koncesje przyzna się do błędu. Oni są jak przestępcy złapani na gorącym uczynku - kłamią w żywe oczy i idą w zaparte... Do ludzi dobrej woli: Koncesje już rozdane, więc jedyne co nam pozostaje, to rozliczyć tych co je wydawali... |
Inny Janek
said:
|
Hmm, nie wiedzialem, ze jestem specem od manipulacji i stosuje najnowsze techniki i zabiegi, dziekuje za uznanie, az boje sie dalej pisac, zebym nie odkryl jakis nowych swoich zalet. Pozyteczny idiota tez brzmi slodko, musisz sie jednak bardziej postarac zeby mnie wzruszyc nowymi inwektywami. W tym momencie to Ty odwracasz kota ogonem, bo nie negujac Twoich wypowiedzi merytorycznych, nie ma dla nich zagrozenia. Usprawiedliwiasz swoj patetyczny ton i szufladkowanie ludzi tym, ze podales jakies tam argumenty. "przesadnie zwracasz uwagę na formę niż meritum." - a Ty na nia nie zwracasz, i tu jest wlasnie problem, bo jak pisalem, nie szanujac innych nikt nie bedzie szanowal Ciebie bez wzgledu na to jakie wielkie prawdy bedziesz glosil. Pokora to też zdolność do zakwestionowania ulubionych przekonań na własny temat. Troche przypominasz mi Niesiolowskiego (nie jest przypadkiem Twoim idolem?), ktory podobnie jak ty ujada na innych i glownie na tym sie skupia, to nie ta droga prosze pana, szanuj innych jak siebie samego. Zycze duzo milosci w zyciu, bo chyba jej nie doswiadczyles, stad Twoja postawa. |
antyube
said:
|
Do "Innego Janka" miernego muzykanta: Do pana Niesiołowskiego bardzo mi daleko. Raczej to Twój styl prowadzenia sporu jest bliższy stylowi, który używa pan poseł (negowanie oponenta, zamiast odnoszenia się do jego konkretnych tez). Stosowanie form grzecznościowych w ostrej polemice jest dobrym chwytem retorycznym na idiotów. Albowiem tylko idiocie można wmówić, że opanowanie uczestnika sporu jest przesłanką posiadania przez niego racji (idiota nie rozważa przytoczonych argumentów, tylko patrzy na występ). Przypominam, że Józef Stalin sprawiał wrażenie opanowanego przez cały czas swoich rządów... "dziekuje za uznanie, az boje sie dalej pisac, zebym nie odkryl jakis nowych swoich zalet." Pisać dalej będziesz. Może użyjesz nowych technik retorycznych, nowych pseudonimów artystycznych... "Zycze duzo milosci w zyciu, bo chyba jej nie doswiadczyles, stad Twoja postawa." Twoje ostatnie zdanie potwierdza to o co Cię posądzam. Starasz się zmienić temat dyskusji z rozważań o korupcji na szczeblu ministerialnym na rozważanie o zaburzeniach psychicznych osób, które stawiają niewygodne pytania. Zabieg ten jest nagminnie uprawiany już od lat (Jezuici, NKWD, CIA, MI-6 itp.). Do czytelnika, szukającego prawdy fragment artykułu "PIG: w Polsce może być ok. 150 mld m sześc. gazu łupkowego": W ciągu ostatnich dwóch lat minister środowiska wydał 58 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce. Poszukują go głównie firmy amerykańskie, w tym największe tj. Exxon Mobil, Maraton, Chevron, ConocoPhillips. "Firmy amerykańskie przyszły do Polski na podstawie badań geologicznych, jakie zostały wcześniej wykonane w Polsce; nie przyszli na zupełnie dziewiczy teren" - wyjaśnił ekspert. (potwierdzenie mojego wcześniejszego argumentu... - przypis antyube) Dodał, że nie znały jednak wielkości zasobów gazu. "Firmy amerykańskie zajęły się poszukiwaniem gazu łupkowego w Polsce, bo stwierdziły, że jeśli znalazły ten gaz u siebie w podobnej budowie geologicznej, to czemu nie szukać gdzie indziej" - powiedział Hubert Kiersnowski (geolog Państwowego Instytutu Geologicznego - przypis antyube)." |
Inny Janek
said:
|
Tu jest link do pelnego artykulu: http://wiadomosci.onet.pl/2166...item.html "negowanie oponenta, zamiast odnoszenia się do jego konkretnych tez" - chętnie odniose sie do tych tez, ale wyznaje taka zasade, ze minimum kultury i odpowiedniej formy musi panowac, jezeli mam z kimkolwiek dyskutowac, chociaz w temacie lupkow to mam wiecej pytan niz odpowiedzi, jezeli wiec obiecasz ze skupisz sie na merytoryce a nie na inwektywach personalnych i na maniakalnym szukaniu manipulacji w moich wypowiedziach, wtroce swoje 3 grosze. Twoja obsesja zwiazana z tym, ze otaczaja Cie tylko ludzie zwiazani z komunistycznymi sluzbami jest tak wielka, ze obecnie takiej mozliwosci nie widze, bo chocby sam Jezus stanal przed Toba i tak zostal by oskarzony o wspolprace ze Stalinem, dopoki tej obsesji sobie nie uswiadomisz, bedziesz dalej krzywdzil innych. Nie moge dyskutowac merytorycznie z kims, kto najpierw mowi: "jestes idiota", "platnym manipulantem", najpierw chcialbym wyjasnic skad takie oceny, i chcialbym abys zargumentowal jak mozna tak szybko oceniac czlowieka, kompletnie go nie znajac, stad moje obawy o otaczajaca Cie milosc, bo czlowiek, ktory ma malo milosci w sobie, latwo potepia innych ludzi. Jest to rowniez o tyle niebezpieczne, ze jestes bezkrytyczny dla siebie. "Stosowanie form grzecznościowych w ostrej polemice jest dobrym chwytem retorycznym na idiotów." po pierwsze nie ma tu zadnej ostrej polemiki, dyskusja stala sie nieprzyjemna od kiedy zaczales sie tutaj wypowiadac, oczywiscie wypowiedz zaczynajac od oskarzen o przynaleznosc do komunistycznych ideologii. Po drugie dalej nie rozumiesz o co mi chodzi, nie prosze Cie o to zebys mi sie klanial, nie o brak form grzecznosciowych tu chodzi, chodzi oto jak latwo i bezkrytycznie oceniasz innych, jednoczesnie lansujac siebie jako monopoliste na prawde i osobe, ktora jest wolna od manipulowania innych. Gdyby tu sie pojawil jakis specjalista od manipulacji, zapewniam ze potrafilby znalezc techniki manipulacyjne rowniez i w Twoich wypowiedziach, nawet jesli robisz to nie swiadomie. Np. skupianie sie na doktrynie komunistycznej jako podstawie dzialania wiekszosci tu wypowiadajacych sie i wrzucanie kazdego oponenta do tego samego worka z napisem "manipulant", "idiota", "szuja" jest zwyklym zabiegiem socjotechnicznym, majacym odwrocic czytelnikow od problemu Twojego braku szacunku dla dyskutantow i zbyt latwego i krzywdzacego ich oceniania. Widzisz jak prosto isc Twoja retoryka? :) Oczywiscie nie wierze, ze swiadomie stosujesz tego typu manipulacje, po prostu masz obsesje na punkcie tego, ze kazdy kto z Toba dyskutuje i Ci nie przyklaskuje jest "oplacana szuja", i pewnie nie jestem pierwsza osoba, ktora Ci to mowi. Czy nie pomyslales, ze jako oplacany manipulant, nie powinienem teraz wezwac swoich kolegow, aby mnie sztucznie wsparli, albo conajmniej zmienic nicka? Czy to takze jest jakas kolejne forma manipulacji? :) Zastanow sie przez moment. ps. co to jest "MI-6", i czy moglbys napisac wiecej, o zabiegach socjotechnicznych stosowanych przez Jezuitow? Przyznam, ze mnie ten temat interesuje. |
antyube
said:
|
Do "Inny Janek": Masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego, albo celowo robisz z siebie durnia. Stawiam na obie możliwości! "Tu jest link do pelnego artykulu:" Kopiowanie linków do artykułów nie jest wystarczającą przesłanką na to, że rozumiesz co w tych artykułach jest napisane. "po pierwsze nie ma tu zadnej ostrej polemiki, dyskusja stala sie nieprzyjemna od kiedy zaczales sie tutaj wypowiadac" Dyskusja jest nieprzyjemna dla osób, które zostały przeze mnie określone mianem na jaki zasługują. Jeśli znasz odrobinę historii XX wieku i jesteś w miarę rozgarniętą osobą, to bez problemu zrozumiesz dlaczego niektóre typy osobowości określam mianem szuj, palantów, debili, pożytecznych idiotów itp. Jeśli jednak masz poważne zaległości w tym temacie, to proszę zaprzestań ze mną polemizować. Z natury i z zasad nie dywaguję z idiotami, tylko ich piętnuje. Przypominam, że Stalin i Hitler to najbardziej znane uosobienia zła. Jeśli jednak dla Ciebie jest to wątpliwe, to chyba nie nadajesz się do dyskusji na poziomie... "Twoja obsesja zwiazana z tym, ze otaczaja Cie tylko ludzie zwiazani z komunistycznymi sluzbami jest tak wielka, ze obecnie takiej mozliwosci nie widze, bo chocby sam Jezus stanal przed Toba i tak zostal by oskarzony o wspolprace ze Stalinem, dopoki tej obsesji sobie nie uswiadomisz, bedziesz dalej krzywdzil innych." Po raz kolejny chcesz zmienić temat dyskusji z rozważań o korupcji na szczeblu ministerialnym na rozważanie o zaburzeniach psychicznych osób, które stawiają niewygodne pytania... Co do twojej fałszywej tezy... Żyjesz złudzeniem, że po "upadku Komunizmu" wszyscy ludzie stali się dobrzy. Zapominasz, że w czasach PRL technologia była mniej zaawansowana, a mimo to władza wiedziała o wiele więcej o obywatelach niż wie dzisiaj. Przeciętnie na dziesięciu pracowników fizycznych przypadało dwóch tajnych współpracowników (TW). Te osoby nie wyparowały, mają rodziny, dzieci i nadal wyznają oraz krzewią ideologię, dzięki której w czasach pogardy żyło im się lepiej niż innym. Pan Jezus powiedział kiedyś: "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do Was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach...". W naszej sytuacji owocami - nieprzymuszanymi oświadczeniami woli - są komentarze... "Oczywiscie nie wierze, ze swiadomie stosujesz tego typu manipulacje, po prostu masz obsesje na punkcie tego, ze kazdy kto z Toba dyskutuje i Ci nie przyklaskuje jest "oplacana szuja", i pewnie nie jestem pierwsza osoba, ktora Ci to mowi." Jestem w pełni świadomy swoich słów. Nie obawiam się spotkania w sądzie. Co do Jezuitów... Jezuici zostali formalnie rozwiązani przez papieża Klemensa XIV w 1773 roku (było ich w tym czasie 22,5 tys). Jedyną liczącą się osobą, która bardzo ubolewała nad tym faktem była Caryca Katarzyna II Wielka. Prawdopodobnie to ona zwerbowała większość z "wyszkolonych bezrobotnych zabójców" do swoich służb specjalnych... O Secret Intelligence Service poszukaj sobie w internecie. |
Inny Janek
said:
|
"Masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego, albo celowo robisz z siebie durnia." - stawiasz oskarzenia, bez konkretnej argumentacji, troche malo przekonujace - "Kopiowanie linków do artykułów nie jest wystarczającą przesłanką na to, że rozumiesz co w tych artykułach jest napisane." a co ma piernik do wiatraka? to ja tez moge sobie napisac: "Cytowanie czesci artykulow nie jest wystarczającą przesłanką na to, że rozumiesz co w tych artykułach jest napisane." ;) "Dyskusja jest nieprzyjemna dla osób, które zostały przeze mnie określone mianem na jaki zasługują." Nie zasluguja, bo dla przykladu, nikt mi nie placi za pisanie tutaj komentarzy i nikt tego nie kontroluje, wiec Twoje okreslenia tylko wobec mnie sa nieprawdziwe, podejrzewam wiec, ze wobec reszty rowniez. Jako osoba, ktora docieka prawdy powinienes glebiej zweryfikowac swoje opinie, zanim je opublikujesz, bo sie tylko kompromitujesz, a tak to przyklejasz komus naklejke i sie zadowalasz, samozadowolenie to chyba nie jest Twoj cel? Kolego, dam Ci 10,000 zl jak mi udowodnisz jedna z tez: ktos mi placi za pisanie tutaj, ktos mnie kontroluje, uzywam roznych nickow w komentarzach, a jak nie potrafisz udowodnic, to przestan innymi gardzic ich obrazac, bo kim Ty jestes, zeby wyrokowac kto kim jest? Masz prawo a nawet jako osoba nie bedaca ignorantem pewien obowiazek dokonywać ocen artykulow czy wypowiedzi ale ten obowiązek nie oznacza że masz prawo obrazac i gardzic! Nie potrafisz tego rozroznic i rozdzielic? "Przypominam, że Stalin i Hitler to najbardziej znane uosobienia zła. Jeśli jednak dla Ciebie jest to wątpliwe, to chyba nie nadajesz się do dyskusji na poziomie..." Czy Ty potepiasz tych ludzi? "Po raz kolejny chcesz zmienić temat dyskusji..." Przeczytaj moje wypowiedzi od poczatku, ciagle trzymam sie jednego tematu, rozumiem, ze jest on dla Ciebie niewygodny, ale nikt nie mowil, ze podazanie za prawda, szczegolnie o sobie jest wygodne, prawda? A jezeli jestes zainteresowany dyskusja na temat artykulu, chetnie podyskutuje z Toba, ale zachowujac minimum kultury i szacunku, ktory sie kazdemu nalezy z urzedu, warunek ten przedstawilem w poprzedniej wypowiedzi. Nie odniosles sie do niej, wiec albo czytasz wybiorczo, albo unikasz konfrontacji, bo moze to troche za duzo dla Ciebie zrezygnowac z pogardy i bezzasadnego potepiania. "Co do twojej fałszywej tezy... Żyjesz złudzeniem, że po "upadku Komunizmu" wszyscy ludzie stali się dobrzy." Ktora moja teza jest falszywa, bo nie zrozumialem? Widze, ze dalej albo nie rozumiesz, albo celowo starasz sie uniknac konfrontacji z moja prawdziwa teza, nigdzie nie napisalem, ze ludzie po 89` stali sie dobrzy, dlaczego wiec uzurpujesz sobie prawo, do myslenia za mnie? Dlaczego manipulujesz, skoro tak bardzo manipulacji nie lubisz? "Pan Jezus powiedział kiedyś: "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do Was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach..." Cytujesz Jezusa, zapewne wiec wiara katolicka nie jest Ci obca, posluchaj wiec innych cytatow: "A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: "Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?" A ona odrzekła: "Nikt, Panie!" Rzekł do niej Jezus: "I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz". J 8, 7-11" I komentarz, jakze wymowny do naszej dyskusji ks. prof. dr hab. J. Czerskiego: "Druga forma samousprawiedliwienia polega na wręcz odwrotnym zachowaniu. To kamienowanie ludzi złych, bezwzględne oskarżanie i domaganie się wielkiej kary dla tego, kto zło popełnił. Takim ludziom się wydaje, że jeśli publicznie atakują błędy czy grzechy innych, to sami są od nich wolni. Występując jako stróże porządku moralnego uchylają podejrzenie, że sami ten porządek naruszają. Ci, którzy głośno oskarżają winnych, najczęściej sami popełniają grzechy innej kategorii. Ten, kto chce kamienować złodzieja, sam żyje w cudzołóstwie, a kto chce kamienować cudzołożnika, sam jest donosi-cielem. Broniąc głośno norm moralnych, stara się ukryć swoje zło." |
Inny Janek
said:
|
Kolejny cytat: "nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, i nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze; albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą. Opowiedział im to podobieństwo: Czy może ślepy ślepego prowadzić? Czy obaj nie wpadną do dołu? Nie masz ucznia nad mistrza, ale należycie będzie przygotowany każdy, gdy będzie jak mistrz. A dlaczego widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku własnym nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego. Łuk. 6: 37-42" Komentarz Ks. Marek Izdebskiego: "Powyższy fragment Ewangelii Jezusa można by nazwać receptą na świętość i doskonałość chrześcijańską. Jest w tej recepcie zapisanych wiele różnych leków, ale dominuje pośród nich jeden - zachęta do powściągliwości i panowania nad swoim językiem. Nie sądźcie, nie potępiajcie - mówi do nas Jezus. Gdyby historia nie dostarczała mnóstwa przykładów niesprawiedliwych sądów, to można by pomyśleć, że jest to przykazanie najprostsze do wykonania. Jednakże tyle było i jest niesprawiedliwych wyroków, iż to powinno wystarczyć jako uzasadnienie powstrzymywania się od osądzania innych. Ileż to mamy przykładów z historii literatury o wydaniu krytycznego sądu o utworze, który potem okazał się arcydziełem? Jakże wielu sławnych ludzi niektórzy oceniali zrazu jako kompletne zera? Ileż to razy posądza się innych niesłusznie o czyny niemoralne?! Mało jest chyba ludzi, którzy nigdy nie wydali obciążającego i niesprawiedliwego sądu o bliźnich. Nie ma też chyba nikogo, kto sam nie cierpiałby z powodu czyjegoś niesłusznego sądu. Żeby kogoś osądzić, trzeba wszystko o nim wiedzieć. A kto z nas wie wszystko o drugim człowieku? Jakże mało wiemy o innych, a z drugiej strony, jakże pochopnie, nieraz bez zastanowienia, rzucamy obelgi. Kto dał nam takie prawo? Ktoś kiedyś powiedział: Nie sądź drugiego, dopóki sam nie znajdziesz się w jego sytuacji. Nikt nie może należycie uświadomić sobie siły pokusy, jaka spada na innego człowieka. Człowiek o łagodnym temperamencie, zrównoważony, nie zrozumie człowieka, w którym wrze krew, który z trudem trzyma na wodzy swoje namiętności. Ktoś wychowany w tzw. dobrym domu, w chrześcijańskim otoczeniu, nie ma pojęcia o pokusach człowieka, który wyrastał w dzielnicach nędzy, gdzie zawsze krzewiło się zło. Ktoś, kto miał szczęście mieć dobrych rodziców, nie ma pojęcia o pokusach tego, kto wychowywał się w rodzinie dysfunkcyjnej." "Co do Jezuitów... Jezuici zostali formalnie rozwiązani przez papieża Klemensa XIV w 1773 roku (było ich w tym czasie 22,5 tys). Jedyną liczącą się osobą, która bardzo ubolewała nad tym faktem była Caryca Katarzyna II Wielka. Prawdopodobnie to ona zwerbowała większość z "wyszkolonych bezrobotnych zabójców" do swoich służb specjalnych..." Hmm, czyli wnioskujesz, ze w dzisiejszych czasach nalezy nie ufac Jezuitom i wystrzegac sie ich nauk? Manipuluja czy jak? |
antyube
said:
|
Do "Inny Janek" alias pożyteczny idiota Odwołujesz się do mojego cytatu: "Przypominam, że Stalin i Hitler to najbardziej znane uosobienia zła. Jeśli jednak dla Ciebie jest to wątpliwe, to chyba nie nadajesz się do dyskusji na poziomie..." A później zadajesz pytanie: "Czy Ty potepiasz tych ludzi?" Potwierdzasz tym samym pierwszą z moich tez - masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego... "Kolego, dam Ci 10,000 zl jak mi udowodnisz jedna z tez" Już ktoś kiedyś obiecał dać zwykłym ludziom 10 tys PLN (wtedy to było 100 mln. PLN). Może Ty okażesz się bardziej honorowy... "A jezeli jestes zainteresowany dyskusja na temat artykulu, chetnie podyskutuje z Toba, ale zachowujac minimum kultury i szacunku, ktory sie kazdemu nalezy z urzedu, warunek ten przedstawilem w poprzedniej wypowiedzi." Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Minimum kultury zachowałem na początku dyskusji z panią Jolantą. Niestety okazało się, że taka forma jest rzucaniem grochem o ścianę. Dalsza część dyskusji zmusiła mnie do postępowania zgodnie ze starą sprawdzoną zasadą - debilizm należy piętnować ze szczególną ostrością. Widzę, że według Ciebie nazywanie czegoś (kogoś) po imieniu to brak kultury... "...Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień... ...Rzekł do niej Jezus: "I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz." Ten cytat bardzo dobrze obrazuje podejście społeczeństwa polskiego do "byłych" członków zbrodniczego systemu. Problem w tym, że tamci nie chcą przestać grzeszyć... "nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, i nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia." Piękne motto. Tyle, że nieżyciowe. Ponoć Hermann Wilhelm Göring chciał się na nie powołać... "Hmm, czyli wnioskujesz, ze w dzisiejszych czasach nalezy nie ufac Jezuitom i wystrzegac sie ich nauk? Manipuluja czy jak?" Wnioskuje, że masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego oraz z logicznym myśleniem. Zainteresowanym przypominam, że dyskusja toczy się o to czy Ministerstwo Środowiska wydając 58 koncesji (głównie spółkom zagranicznym) na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce, popełniło przestępstwo korupcji. "Niedawno dziennikarze RMF FM dotarli do umów licencyjnych jednego z takich przedsiębiorstw. Wynika z nich, że Polska dostanie w postaci opłaty licencyjnej góra 1 proc. przychodu z wydobycia gazu. Dla porównania w USA stawki te wynoszą 20 proc."... |
Inny Janek
said:
|
Zeby nie bylo ze zapomnialem o Tobie, ale za inne fora duzo lepiej placa ;) "Potwierdzasz tym samym pierwszą z moich tez - masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego..." Logiki to narazie Ty sie musisz uczyc, stwierdzenie ze ktos jest uosobieniem zla nie oznacza jednoczesnie potepienia tej osoby, przykladowo Jezus nigdy nie potepial czlowieka tylko zawsze grzech. "Już ktoś kiedyś obiecał dać zwykłym ludziom 10 tys PLN (wtedy to było 100 mln. PLN). Może Ty okażesz się bardziej honorowy..." Okaz swoj honor, pokaz ze masz jaja i wyloz swoje 10 tys, przelejemy osobie godnej zaufania, a potem czekamy na Twoje dowody. "Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Minimum kultury zachowałem na początku dyskusji z panią Jolantą." Zgadzam sie, narazie nie zasluzyles. To jak potraktowales usera Jolanta, to jest pikus przy tym jak potraktowales moja osobe, kompletnie Tobie nieznana bo nie mialem wczesniej okazji sie tutaj wypowiadac, ale dla Ciebie niewiedza jest wystarczajaca przeslanka do plucia na kogos, wystepowanie pod oslona nicka i anonimowosci niestety na to pozwala, ciekaw jestem czy rozmowa wygladala by tak samo, gdybys z tymi osobami ktore oczerniasz rozmawial w cztery oczy. "Ten cytat bardzo dobrze obrazuje podejście społeczeństwa polskiego do "byłych" członków zbrodniczego systemu. Problem w tym, że tamci nie chcą przestać grzeszyć..." To juz ich wybor, Bog sobie z nimi poradzi, nie martw sie. "Piękne motto. Tyle, że nieżyciowe. Ponoć Hermann Wilhelm Göring chciał się na nie powołać..." skoro niezyciowe, to dziwne, ze autorytety katolickie wciaz nauczaja aby dalej postepowac w sposob zgodny z nauczaniem Jezusa. A czym sie roznily tamte czasy? Ludzie rowniez byli zawistni, zapyziali, egoistyczni, popelniali podobne grzechy jak dzisiaj, nie widze wielu roznic oprocz warunkow w jakich zyjemy. Moim zdaniem nauka Jezusa praktycznie w calosci pasuje do dzisiejszych czasow, Bog sie nie zmienia tylko ludzie. Idac Twoim tokiem myslenia to powininnismy sie osadzac, obrazac, nieufac, nie kochac, potepiac nawzajem bo takie mamy czasy, fajnie, tylko jak Ty widzisz swiat w przyszlosci bazujac na tego typu "wartosciach"? Zapytalem Cie jakimi wartosciami zyjesz, nie odpowiedziales, wystarczylo Ci z pycha i pogarda powiedziec, ze sa lepsze od moich (dziwny sposob porownywania dwoch wartosci, kiedy zna sie tylko jedna - swoja, to tez czesc Twojej logiki?), pytanie staje sie tym bardziej aktualne, gdyz posiadasz wlasna interpretacje nauczania Jezusa w perspektywie dzisiejszych czasow, to jakie to wartosci? "Wnioskuje, że masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego oraz z logicznym myśleniem." No to rozlozmy na czesci: 1) podales Jezuitow jako przyklad tych, ktorzy manipuluja stosujac podobne metody do moich 2) na moje pytanie o szczegóły, podajesz jakies niepotwierdzone informacje o werbowaniu Jezuitow do "sluzb specjalnych" Carycy Katarzyny II (ciekawe co na to historycy) kiedy oficjalnie, pozwolila im dzialac na Litwie jako demonstracja niezaleznosci od Burbonow 3) twierdzisz, ze dalsze moje poszukiwanie technik manipulacyjnych wsrod Jezuitow jest nielogiczne, tu musze sie zgodzic, brakuje zaleznosci przyczynowo-skutkowej. Oswiec mnie mistrzu. |
antyube
said:
|
Do "Inny Janek" człowieka posiadającego dużo wolnego czasu: "Logiki to narazie Ty sie musisz uczyc, stwierdzenie ze ktos jest uosobieniem zla nie oznacza jednoczesnie potepienia tej osoby, przykladowo Jezus nigdy nie potepial czlowieka tylko zawsze grzech." Nie widzę sensu komentowania takiego banialuka... "To juz ich wybor, Bog sobie z nimi poradzi, nie martw sie." Właśnie tym się martwię idioto. W zdrowym społeczeństwie przestępca nie powinien mieć korzyści z przestępstwa... "Idac Twoim tokiem myslenia to powininnismy sie osadzac, obrazac, nieufac, nie kochac, potepiac nawzajem bo takie mamy czasy, fajnie, tylko jak Ty widzisz swiat w przyszlosci bazujac na tego typu "wartosciach"?" Sugeruję wszystkim racjonalnie myślącym by piętnować idiotów. Szczególnie tych mających zapędy do władzy! "...podales Jezuitow jako przyklad tych, ktorzy manipuluja stosujac podobne metody do moich..." Kolejny przykład braku rozumienia tekstu pisanego... Pisałem o procederze nadużywania pewnego chwytu retorycznego przez broniących panią Jolantę męszczyzn. Chwyt ten był i jest bardzo popularny wśród różnego rodzaju grup nacisku (między innymi Jezuitów). "na moje pytanie o szczegóły, podajesz jakies niepotwierdzone informacje o werbowaniu Jezuitow do "sluzb specjalnych" Carycy Katarzyny II (ciekawe co na to historycy) kiedy oficjalnie, pozwolila im dzialac na Litwie jako demonstracja niezaleznosci od Burbonow" Do 1989 roku niepotwierdzoną przez żadnego historyka była informacja o defiladzie zwycięstwa z 22 września 1939 roku (Brześć nad Bugiem)... "twierdzisz, ze dalsze moje poszukiwanie technik manipulacyjnych wsrod Jezuitow jest nielogiczne, tu musze sie zgodzic, brakuje zaleznosci przyczynowo-skutkowej. " Twierdzę, że masz problemy z logicznym myśleniem. Nie sugeruję Tobie rezygnacji z poszukiwań prawdy... Zainteresowanym przypominam, że dyskusja toczy się o to czy Ministerstwo Środowiska wydając 58 koncesji (głównie spółkom zagranicznym) na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce, popełniło przestępstwo korupcji. "Niedawno dziennikarze RMF FM dotarli do umów licencyjnych jednego z takich przedsiębiorstw. Wynika z nich, że Polska dostanie w postaci opłaty licencyjnej góra 1 proc. przychodu z wydobycia gazu. Dla porównania w USA stawki te wynoszą 20 proc."... |
Inny Janek
said:
|
Widze, ze zrezygnowales z dyskusji, nie potrafisz zmierzyc sie z pytaniem, to stosujesz zamienniki w stylu: "idiota", "brak logiki", "banialuki". Jak latwo opluwac innych a jak ciezko stanac w prawdzie przed samym soba, ehh kolego kroczac ze sztandardem nienawisci, zagubiles sie w tym swiecie... Zainteresowanym przypominam, że dyskusja ... juz dawno umarla w tym temacie. Pozdrawiam, i jeszcze raz zycze duuuzo milosci w zyciu. |
antyube
said:
|
Do "Inny Janek" Jak już wielokrotnie Tobie wspominałem masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego. Odpowiadając na Twoje frazesy wypełniam moralny obowiązek piętnowania idiotyzmów. Do osób zainteresowanych: Spółka Jolanta S.A. oraz inni zrzeszeni próbują mydlić wszystkim oczy. Proszę zastanowić się dlaczego żaden z osobników krytykujących artykuł nie odniósł się do następującego argumentu: "Niedawno dziennikarze RMF FM dotarli do umów licencyjnych jednego z takich przedsiębiorstw. Wynika z nich, że Polska dostanie w postaci opłaty licencyjnej góra 1 proc. przychodu z wydobycia gazu. Dla porównania w USA stawki te wynoszą 20 proc."... Pozdrawiam wszystkich tych, którzy nie dają się zwieść manipulacjom. |
Hubert
said:
|
Też sądzę, że koncesje zostały rozdane za darmo, dlatego też sądzę, że obywatele Polski powinny w tej sprawie wystąpić przeciwko rządowi RP w trybie pozwu zbiorowego! Zapraszam: http://www.pozywamy-zbiorowo.p...read.36051 |
Hubert
said:
|
Zapraszam wszystkich przeciwnych rozdawnictwu! Może w tym trybie można coś zrobić? Przecież to nasz wspólny majątek! http://www.pozywamy-zbiorowo.pl/networks/forum/thread.36051 |
Jerzy
said:
|
W najbliższym numerze Waszej Gazety zjawi się artykuł Euro posła z 14 zapytaniami Ja na 4 blogach od miesiąca umieszczam 10 pytań jak i zawiadomień do prokuratury o podejrzeniu przestępstwa ale nawet pies z kulawą nogą się nimi nie interesuje. Czy szary obywatel nie ma żądnych praw domagania się odpowiedzi .Pisałem też do Pana Czarnieckiego o pośrednictwo. Czy w Waszej gazecie jest rubryka czytelnicy piszą. Proszę o umieszczenie moich pytań . Sądzę że na pytania w wydawnictwie papierowym będą mieć większą szansę że Pan Tusk je przeczyta 1/Czy w czasie wizyty Putina w Polsce i niejawnych rozmowach z nim prowadzonych były rozmowy o wspólnych działaniach dla zniszczenia PISu i czy zgoda na 2 delegacje do Katynia i określenie wizyty głowy państwa Prezydenta Rzeczpospolitej jako prywatnej,wynikała z tych rozmów. /Dalej idąc dla przyzwoitości Powinno się ustalić z Rosjanami uczestniczenie honorowej eskorty polskich F-16 2/Czy propozycja Putina wspólnego śledztwa wg, umowy między państwowej miała tylko na celu tylko charakter formalny służący dla ukrycia prawdy i czy Putin wiedział z góry, że nie będzie przyjęta A nie skorzystania z tej propozycji wynikło z podjętych uprzednio ustaleń 3/Czy zgoda na wywiezienie zwłok zamordowanych do Moskwy a nie do Warszawy wynikała z jakiś zobowiązań 4/W czego wynikała zgoda na kopiowanie czarnych skrzynek w Moskwie i ich zatrzymaniu w Rosji, mimo ze polscy specjaliści jak ogłaszają potrafią rzekomo lepiej je odczytać niż Rosjanie. 5/, z czego wynika brak protestu rządu polskiego na oświadczenie strony rosyjskiej, że przykazała wszystkie dokumenty, wobec nawet braku możliwości przesłuchania kontrolerów lotu z wierzy i sprzecznych rożnych oświadczeń 2 kontrolerów, pominięcie zeznań 3 osoby obecnej na kontrolnej wieży? /Pracownika służ specjalnych/ 6/Dlaczego nie przełożona do Polskich trumien zwłoki 96 osób po przewiezieniu ich do kraju a zostawiono je jak konserwy w bolszewickich pudłach?, Czy nie zasługiwały te osoby na szacunek?, Czy robiono oszczędności czy chodziło o ukrycie czegoś oraz ulgi ze pozbyto się problemu i chęci pośpiesznego ukręcenie łba sprawie? 7/Dlaczego szczególnie wobec braku ruskich protokołów sekcji zwłok. Czy powód był taki jak w pytaniu?6 8/ Czy namawianie /wg, oświadczeń uczestników,/ na lot samolotem zamiast jazdę pociągiem z innymi uczestnikami /chyba można było podstawić dodatkowy wagon/ wynikło z jakiś ustaleń. 9/Czy ściskanie się z Putinem przy 96 ofiarach leżących w błocie, gdy nie ustalono jeszcze przyczyny ich zgonu,a późniejsze oświadczenie /29.06/ w sejmie, że nie podjęto wspólnego śledztwa by nie obrazić Rosjan nie jest żenujące? Czy Pan premier jest Polakiem?, Rosjaninem podwładnym Putina??! 1o/ Czy premier zdaje sobie sprawę że te decyzje maja posmak zdrady narodowej a w najlepszym przypadku świadczą o nie nadawaniu się nie tylko na premiera ale są niedopuszczalne nawet dla miernego polityka. Nie każde beztalencie musi być politykiem. Jedni nie maja żadnych psychicznych predyspozycji by zajmować się polityką mogą być natomiast świetnymi np. hodowcami świń. Uważam że w każdym demokratycznym państwie, nie rządzonym przez mafię takie pytania jak Pana Czarneckiego i szereg innych powszechnych wątpliwości skierowanych pod adresem Premiera, zaowocowały by natychmiastowym zawieszeniu go we władzy oraz postawieniem przed Trybunałem Stanu z oskarżeniem o zdradę w imię własnych korzyści chorobliwych ambicji. Każdy nie zależny sąd w karnym procesie na podstawie nagromadzenia olbrzymiej ilości dowodów pośrednich uznałby winę oskarżonego i skazał go na wiezienie. |
Napisz Komentarz










