Długie ręce Janusza Kochanowskiego PDF Drukuj Email
Autor Ryszard Czarnecki   
Piątek, 22. 01. 2010 13:51

Gdy piszę te słowa, dosłownie przed chwilą, Parlament Europejski wybrał na nową 5-letnią kadencję Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich Greka Nikiforosa Diamandourosa.

Jest on europejskim „Ombudsmanem” od 7 lat. Jest więc nowym-starym euro-RPO. Wcześniej Grek był pierwszym Rzecznikiem Praw Obywatelskich w historii swego kraju (1998-2003). Myślę, że pierwsza rzeczą, którą prof. Diamandouros powinien zrobić, to zadzwonić z wielkimi podziękowaniami do swojego polskiego kolegi, Janusza Kochanowskiego. W praktyce to właśnie dzięki niemu Grek ponownie został wybrany. W jaki sposób? Otóż Kochanowski, w ostatniej chwili przed głosowaniem, obdzwonił europosłów Prawa i Sprawiedliwości, gorąco namawiając ich do poparcia kandydatury Greka. Tymczasem, wcześniej agitację wyborczą wśród Polaków przeprowadził Belg Pierre-Ives Monette. Arytmetyka wyborcza jest prosta. Diamandouros dostał 340 głosów, a więc równo 15 powyżej wymaganego limitu (połowa obecnych posłów – było nas 679). Gdyby więc nie namowy Kochanowskiego i przewerbowanie kilkunastu europosłów PiS z obozu Belga do obozu Greka, to obecny europejski RPO nie uzyskałby wymaganej większości, jego przewaga nad Belgiem byłaby znikoma, a w drugiej turze kandydat belgijski prawdopodobnie wsparty byłby przez trzeciego kandydata Włocha Vittorio Bottoliego. Takie są nieznane kulisy dzisiejszego wyboru Nikiforosa Diamandourosa na europejskiego „Ombudsmana”. Kochanowski, mimo że chory na grypę, wykazał się dużą skutecznością - z łóżka kierując telefonicznie lobbingiem na rzecz Greka. Czy takie zaangażowanie się w wybory Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich polskiego RPO mieści się w formie urzędu sprawowanego przez Kochanowskiego – to już inna sprawa.

autor jest eurodeputowanym PiS

Komentarze (0)add comment

Napisz Komentarz
zmniejsz | powiększ

busy
 

Mamy wrażenie, że burmistrz Piaseczna
Józef Zalewski jest obrażony na mieszkańców Józefosławia, bo na niego nie głosowali -  mówi jedna z mieszkanek osiedla przy
ul. Wenus. Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się
z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Czytaj więcej

Jedną z istotnych dat w historii współczesnego kryzysu jest 15 września 2008 r., kiedy doszło do upadłości jednego z największych banków inwestycyjnych – Lehman Brothers. Czytaj więcej

Balansują na granicy bezpieczeństwa i wytrzymałości własnego sprzętu. Bowiem właśnie wtedy adrenaliny jest najwięcej. Nie ma żadnego strachu, liczy się tylko wynik. Czytaj więcej

Porcelana Lenoxa znajduje się w ponad 300 ambasadach amerykańskich i licznych rezydencjach rządowych. Projekty manufaktury weszły do kolekcji Meropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Czytaj więcej