|
Potrzebujemy Obamy w białym kitlu |
|
|
|
|
Autor Jerzy Mosoń
|
|
Poniedziałek, 18. 01. 2010 09:42 |
Gdyby dziś zapytać przeciętnego Polaka, gdzie poza ojczyzną chciałby się leczyć, wielu rodaków przyzwyczajonych do supremacji Stanów Zjednoczonych w świecie zapewne wskazałoby ten kraj.
Tymczasem USA nigdy nie zbudowały porządnego systemu, i jeśli poważna choroba zdarzy się Amerykaninowi, nie może on liczyć na publiczną służbę zdrowia. W Polsce jest podobnie, choć nasza Konstytucja zobowiązuje państwo do świadczenia takiej pomocy. Zatem, jak na razie, turystyka zdrowotna na drugą półkulę nie powinna przyjść nikomu do głowy. Chyba, że… No właśnie: jak doniosła stacja telewizyjna CNN, jest grupa ludzi, która naprawdę kocha amerykański system opieki zdrowotnej. To oszuści, naciągacze oraz grupy przestępcze w postaci najczęściej asystentów lekarzy, mających dostęp do tajnych informacji. W zeszłym roku, kradnąc dane osobowe pacjentów, zarobili oni około 100 mld USD. Afera wyszła na jaw, niedługo po tym jak Barack Obama zdecydował się wreszcie jako pierwszy prezydent w tym kraju wprowadzić powszechny system opieki zdrowotnej. Nadal bowiem w najpotężniejszym kraju świata aż 47 mln obywateli nie posiada ubezpieczenia. Ciekawe, jakie afery wyjdą na jaw w Polsce, gdy i w naszym kraju znajdzie się odważny i wprowadzi realną powszechną ochronę zdrowia?
 |