|
Tydzień w gospodarce okiem ekspertów PKPP Lewiatan |
|
|
|
|
Autor GF
|
|
Piątek, 16. 07. 2010 10:29 |
Politycy wystraszyli konsumentów
W czerwcu br. znacznie pogorszyły się nastroje konsumenckie. Może to mieć wpływ na spowolnienie dynamiki zakupów indywidualnych w najbliższych miesiącach – podał Główny Urząd Statystyczny. – To politycy ponoszą winę za pogorszenie nastrojów wśród konsumentów – ocenia Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
– Nie widzę innych powodów tak złych nastrojów konsumenckich wśród gospodarstw domowych. Nie obawiają się one utraty pracy, bo w maju zatrudnienie w ujęciu rocznym zwiększyło się o 0,5 proc. Rosną też wynagrodzenia, które w maju były o 4,8 proc. wyższe niż w analogicznym okresie ub. r., przy inflacji 2,2 proc. r/r. Niepokój wśród gospodarstw domowych zasiali politycy, którzy w kampanii wyborczej używają argumentów, które nie służą budowaniu zaufania i stabilności. A to dotyczących prywatyzacji służby zdrowia, zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn czy gruntownej reformy emerytur mundurowych. A przecież jeżeli takie rozwiązania – podniesienie wieku emerytalnego i reforma systemu emerytalnego służb mundurowych – zostaną wprowadzone, to tylko dla nowo wchodzących na rynek pracy. Wszystko to powoduje, że ludzie zaczynają z niepokojem spoglądać w przyszłość, mimo że ich sytuacja materialna się poprawia. Widać więc, że w dalszym ciągu nie wyzwoliliśmy się od wpływu polityki na gospodarkę, co jest zjawiskiem wysoce negatywnym – komentuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
Indeks PMI w górę, inflacja w dół
Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu br. w porównaniu z ub. r. wyniósł 2,1 proc., wobec 2,2 proc. w maju, podało Ministerstwo Finansów. Z kolei indeks PMI dla produkcji osiągnął najwyższy poziom od 34 miesięcy. – To kolejna porcja bardzo dobrych informacji dla gospodarki – ocenia dr Jacek Adamski, dyrektor departamentu ekonomicznego PKPP Lewiatan.
– W czerwcu wskaźnik PMI odnotował najwyższą wartość od sierpnia 2007 r. Świadczy to o umacnianiu się ożywienia gospodarczego. W największym stopniu to zasługa przyrostu zamówień, zwłaszcza eksportowych, co jest zgodne z wcześniej publikowanymi przez NBP danymi o wzroście eksportu. Warto dodać, że zamówienia eksportowe najsilniej rosną od grudnia 2005 r., czyli prawie od pięciu lat. Coraz lepsze wskaźniki gospodarcze pozostają w sprzeczności z pogarszającymi się nastrojami konsumenckimi gospodarstw domowych. Nastroje te zaczynają się odrywać od rzeczywistego stanu naszej gospodarki. Trzeba jednak dodać, że nawet przy takim ożywieniu w gospodarce trudno na razie liczyć na szybki spadek bezrobocia. Przedsiębiorstwa zastanawiają się dopiero nad zwiększaniem zatrudnienia. Widać też, że w przemyśle pojawia się presja na wzrost cen, co może skutkować wyższą inflacją pod koniec roku. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu, który ogłosił resort finansów, jest zgodny z oczekiwaniami i może być jednym z najniższych w 2010 r. – dodaje Jacek Adamski.
Mniej bezrobotnych w czerwcu
Stopa bezrobocia w czerwcu br. obniżyła się do 11,6 proc. z 11,9 proc. odnotowanych w maju – prognozuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. – W czerwcu ubyło ok. 50 tys. bezrobotnych. Wszystko wskazuje na to, że już jesienią bezrobocie spadnie do ok. 11 proc.– ocenia dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
– W miesiącach letnich dużo nowych pracowników wchłonie budownictwo, które odrabia zaległości po długiej zimie i klęsce powodzi. W tym okresie tradycyjnie rośnie też popyt na inne prace sezonowe, np. w rolnictwie. To będzie sprzyjało zwiększaniu zatrudnienia. Jeśli jeszcze produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna utrzymają dotychczasową dynamikę wzrostu, to jest szansa, że bezrobocie obniży się jeszcze bardziej. O sytuację na rynku wewnętrznym jestem więc spokojna. O tym natomiast, jakie bezrobocie będziemy mieli na koniec roku, zadecyduje sytuacja gospodarcza u naszych partnerów z Unii Europejskiej. Jeżeli uda się tam utrzymać, mimo wysokich deficytów budżetowych i wdrażanych pakietów oszczędnościowych, lekki trend wzrostowy, to bezrobocie w końcu roku będzie dalej spadać. Więcej towarów bowiem sprzedadzą na rynkach unijnych nasi eksporterzy, a co za tym idzie będą zatrudniać nowych pracowników. Eksporterom sprzyja też osłabienie euro do dolara, bo oznacza zwiększenie eksportu, np. Niemiec, w którym mają udział polskie firmy jako dostawcy różnych komponentów.
 |
|
Dodatek Specjalny
|