Bruksela opóźni gazoport? PDF Drukuj Email
Świat
Autor Tomasz Formicki   
Piątek, 18. 06. 2010 11:01
Czy budowa gazoportu w Świnoujściu, jednego z najważniejszych polskich projektów energetycznych ostatnich lat i głównego filara bezpieczeństwa kraju, dojdzie do skutku bez finansowego zastrzyku z Unii Europejskiej? Bruksela grozi zablokowaniem funduszy strukturalnych na tę inwestycję, bo według przedstawicieli Komisji Europejskiej, strona polska nieprawidłowo przeprowadza przetargi.


Gra z Brukselą toczy się o blisko 380 mln euro, czyli ponad 1,5 mld zł. To prawie 60 proc. z wartego prawie 2,5 mld zł programu budowy terminalu. KE miała przekazać pieniądze – w ramach tzw. programu odbudowy (Recovery Plan) oraz Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – Polskiemu LNG, spółce odpowiedzialnej za inwestycję w świnoujski gazoport. UE nie chce przyznać środków na budowę gazoportu, sugerując, że Polska przygotowuje przetargi wedle „mglistych” procedur. Rząd odbija piłeczkę i uważa, że wszystko jest w porządku.

Unijna krytyka przetargów w Polsce
Komisja Europejska ma zastrzeżenia do przetargów związanych z budową terminalu. Na razie przedstawiciele KE ostrzegli nieoficjalnie polską stronę, że fundusze strukturalne mogą nie zostać przyznane, jeśli wykonawcy gazoportu zostaną wyłonieni na podstawie obowiązującego regulaminu przetargu. PLNG nie zamierza jednak ani unieważniać przetargów, ani zmieniać ich reguł. Szanse na kompromis są więc nikłe. Nieoficjalnie wiadomo, że Komisji Europejskiej chodzi o to, iż konkurs na generalnego wykonawcę (procedura jest w toku, rozstrzygnięcie ma nastąpić w lipcu) oraz na nadzór nad inwestycją (konkurs zakończył się w kwietniu) zorganizowano na podstawie przepisów specustawy, która przyspiesza procedury przetargowe. W odróżnieniu od ustawy o zamówieniach publicznych, skraca ona ścieżkę ewentualnych protestów. W efekcie zaskarżenie wyników przetargu nie zatrzymuje procesu wyboru firm i samej budowy; sprawy w sądzie mogą toczyć się równolegle. KE uważa, że takie rozwiązanie ogranicza konkurencję i jest sprzeczne z traktatem wspólnotowym.

Riposta polskiej strony
Nie zgadzają się z tym jednak niektórzy polscy prawnicy, którzy powołują się na wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 1984 r. Na jego podstawie twierdzą, że unijne regulacje zezwalają na odstąpienie od reguł wolnej konkurencji, gdy w grę wchodzą kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym. Terminal LNG to w tej chwili kluczowy projekt, mający poprawić surowcowe bezpieczeństwo Polski. Prezes PLNG, Zbigniew Rapciak, podkreśla, że regulamin przetargu na generalnego wykonawcę jest całkowicie transparentny. – Uwzględnia on przepisy polskiego prawa, a żadna z firm, która nie zakwalifikowała się do drugiego etapu, nie zgłosiła zastrzeżeń do prowadzonej procedury – powiedział „Dziennikowi Gazecie Prawnej” Zbigniew Rapciak. Choć utrata 80 mln euro z Recovery Plan i 300 mln euro z POIiŚ byłaby dla PLNG bolesna, nie zagrozi realizacji inwestycji. – Finansowanie projektu oparte jest na dwóch zasadniczych źródłach: pierwsze to kapitał naszej spółki, który zostanie podwyższony przez właściciela – firmę Gaz-System – o blisko 300 mln euro. Drugie źródło to dług w postaci programu emisji obligacji, obejmowanych przez banki komercyjne – wyjaśnia prezes PLNG. Przedwstępne umowy z bankami zostały podpisane w marcu 2010 r. W tym samym czasie podpisano też list intencyjny z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju, który zadeklarował finansowanie w wysokości do 200 mln euro. 80 mln euro ma pożyczyć Europejski Bank Inwestycyjny. Problem polega na tym, że pieniędzy zadeklarowanych przez Komisję Europejską nie musimy zwracać. Natomiast kredyty bankowe, wcześniej czy później, trzeba będzie oddać.

Rychły początek budowy
2 lutego 2010 r. Minister Rozwoju Regionalnego Elżbieta Bieńkowska podpisała zaktualizowaną listę projektów indywidualnych w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko, na której znajduje się właśnie inwestycja realizowana przez Polskie LNG S.A. Na budowę terminalu LNG w Świnoujściu została także przewidziana kwota 80 mln euro w ramach Programu „European Energy Plan for Recovery” (tzw. Recovery Plan). Aplikację do Komisji Europejskiej, o przyznanie tych środków, wspólnie złożyły spółka Polskie LNG (55 mln euro) oraz Zarząd Morskich Portów Szczecin – Świnoujście S.A. (25 mln euro). 26 lutego 2010 r. w Krakowie została podpisana umowa pomiędzy spółką Polskie LNG S.A. a Instytutem Nafty i Gazu, będąca elementem procesu pozyskania środków unijnych – 456 mln zł. Instytut Nafty i Gazu, jako Instytucja Wdrażająca dla Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ), przeprowadzi procedurę aplikacyjną, dotyczącą projektu Polskiego LNG S.A., pt. „Budowa Terminalu Regazyfikacyjnego Skroplonego Gazu Ziemnego w Świnoujściu – Instalacja rozładunkowa i regazyfikacyjna”.
– Zakładamy, że decyzja o przyznaniu dofinansowania z funduszy unijnych zostanie podjęta w lipcu – powiedział po podpisaniu umowy prezes spółki Polskie LNG, Zbigniew Rapciak. – W połowie roku dokonamy także wyboru konsorcjum, które zbuduje terminal LNG w Świnoujściu – dodał.

Brytyjski nadzór
Nadzór inwestorski nad budową terminalu LNG w Świnoujściu sprawuje konsorcjum z udziałem brytyjskiej spółki Atkins Ltd. oraz WS Atkins-Polska Sp. z o.o. Atkins wycenił swoje usługi na ok. 46,5 mln zł brutto. – To pierwsza z dwóch najważniejszych umów dla realizacji terminalu LNG, który jest kluczową inwestycją, zapewniającą bezpieczeństwo energetyczne Polski. To także szansa na rozwój biznesu w Świnoujściu i całym regionie zachodniopomorskim – powiedział podczas uroczystości podpisania umowy prezes zarządu spółki, Zbigniew Rapciak.
Podkreślił, że firma Atkins nadzorowała budowy wielu terminali, a także metra w Dubaju.
– Dzięki temu możemy być pewni, że realizacja naszej inwestycji będzie przebiegała zgodnie z najwyższymi światowymi standardami – dodał.

Problem finansowania
Prezes pytany przez dziennikarzy o finansowanie samej budowy terminalu powiedział, że oprócz finansowania „własnego”, Polskie LNG podpisało już umowy z jedenastoma bankami na kwotę około jednego miliarda euro na ewentualne kredyty. Do zadań Atkins Polska, części Atkins Group, będzie należała weryfikacja projektu, nadzór nad budową i uruchomieniem całego obiektu. Zespół Atkinsa, w szczytowym momencie realizacji projektu, będzie się składać z ponad 40 specjalistów. Rozpoczęcie budowy terminalu LNG w Świnoujściu planowane jest na drugą połowę 2010 r., a zakończenie na 2014 r. Terminal pozwoli na odbiór do 5 mld m sześc. gazu rocznie, z możliwością rozbudowy do 7,5 mld m sześc.

Strategiczny hub nadbałtycki?
Inwestycja w Świnoujściu zwróciła uwagę krajów nadbałtyckich, które wykazują zainteresowanie gazoportem. – O możliwość skorzystania z naszego gazoportu pytają inne kraje regionu – przyznaje Zbigniew Rapciak. Na początku w 2014 r. terminal będzie mógł zregazyfikować pięć mld m sześc. surowca. Po kolejnych czterech latach ta ilość wzrośnie o 50 procent. – Już widzimy zainteresowanie powstającym terminalem innych krajów. Być może nasz obiekt będzie mógł pełnić rolę małego huba w naszym regionie – powiedział Rapciak portalowi wnp.pl. Terminalem zainteresowane są przede wszystkim trzy małe kraje bałtyckie. Obecnie ich system gazowy jest związany z systemem rosyjskim. Po pierwsze, czyni to infrastrukturę podatną na szantaż, a nawet gdyby do niego nie doszło, to na ewentualne wypadki losowe. Nic więc dziwnego, że o ewentualne pozyskanie gazu za pomocą polskich instalacji, pytają Łotwa, Litwa i Estonia. Jak taka współpraca miałaby ewentualnie wyglądać? – Mniejsze metanowce pobierałyby gaz w naszym porcie i płynęły tam, gdzie duże statki nie mogą zawinąć – wyjaśnia Rapciak.Czy KE wstrzyma ostatecznie przyznanie środków na budowę gazoportu i jak wpłynie to na realizację tej kluczowej dla Polski inwestycji? Czas pokaże już wkrótce.

Tagi: Tomasz Formicki | 
Komentarze (0)add comment

Napisz Komentarz
zmniejsz | powiększ

busy
 

Mamy wrażenie, że burmistrz Piaseczna
Józef Zalewski jest obrażony na mieszkańców Józefosławia, bo na niego nie głosowali -  mówi jedna z mieszkanek osiedla przy
ul. Wenus. Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się
z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Czytaj więcej

Jedną z istotnych dat w historii współczesnego kryzysu jest 15 września 2008 r., kiedy doszło do upadłości jednego z największych banków inwestycyjnych – Lehman Brothers. Czytaj więcej

Balansują na granicy bezpieczeństwa i wytrzymałości własnego sprzętu. Bowiem właśnie wtedy adrenaliny jest najwięcej. Nie ma żadnego strachu, liczy się tylko wynik. Czytaj więcej

Porcelana Lenoxa znajduje się w ponad 300 ambasadach amerykańskich i licznych rezydencjach rządowych. Projekty manufaktury weszły do kolekcji Meropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Czytaj więcej