Chińczycy zainteresowani inwestycjami w Polsce PDF Drukuj Email
Kraj
Autor Barbara Barysz   
Piątek, 12. 03. 2010 10:12
Czy warte pół miliarda euro chińskie inwestycje wylądują nad Wisłą? PAIiIZ negocjuje właśnie sześć chińskich projektów gospodarczych, które miałyby trafić do Polski. Jeśli tak się stanie, Państwo Środka, umocni jeszcze bardziej swoją pozycję na polskim rynku.

Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych negocjuje obecnie z chińskimi przedsiębiorstwami projekty inwestycyjne z branży elektronicznej, chemicznej, przemysłu maszynowego, odzieżowego oraz energetyki atomowej. Zdaniem „Rzeczpospolitej” w trakcie negocjacji są jeszcze dwa mniejsze projekty. Gazeta sugeruje, że mogą one dotyczyć rynku motoryzacyjnego, którego kilka elementów Państwo Środka chciałoby ewentualnie przenieść do Polski. Całość objęta jest oczywiście tajemnicą.
– Wartość negocjowanych inwestycji wynosi 462 mln euro – mówi Krystyna Olesińska z PAIiIZ. – Jeżeli wszystkie dojdą do skutku, zostanie dzięki nim utworzonych 1630 nowych miejsc pracy.
Nie wiadomo, kiedy inwestycje zostaną zrealizowane. Zdaniem Krystyny Olesińskiej może to być jutro, za miesiąc, bądź za pięć lat. – Projekty są na bardzo różnych etapach negocjacji – twierdzi. – To, kiedy nastąpi ich zamknięcie, zależy od bardzo wielu niezależnych od nas czynników.

38 mln euro już zainwestowano w Polsce
W ubiegłym roku PAIiIZ sfinalizowała pięć projektów z Chin: firmy Compal Europe i Suzhou Victory z branży elektronicznej, Dallan Talent Gift z branży tworzyw sztucznych, Dong Guang z branży papierniczej oraz Loyal Chemical z chemicznej. W sumie firmy te zadeklarowały nakłady wysokości 38 mln euro.
Jak wynika z danych międzynarodowych analityków, Polska jest dla Państwa Środka bardzo cennym partnerem inwestycyjnym. I nic w tym dziwnego. W raporcie Ernst & Young European Attractiveness Survey 2008 Polska została wskazana przez menedżerów firm międzynarodowych jako najczęściej rozważana przez firmy lokalizacja nowych bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) w Europie. Oczywiście kryzys wpłynął na decyzje przedsiębiorców zagranicznych w naszym kraju. Część z nich odkłada swoje projekty na później, nie rezygnując jednak zupełnie z inwestycji w Polsce. Światowego kryzysu nie muszą obawiać się Chiny, których prognoza wzrostu gospodarczego na ten rok mimo drobnych zawirowań związanych z kryzysem wynosi, bagatela, ok. 8 proc. Inflacja chińska ma się zaś utrzymać w tym roku na poziomie ok. 3 proc.

Największy eksporter świata
Chiny bez wątpienia stają się dominującą potęgą gospodarczą. Już teraz są największym rynkiem motoryzacyjnym na świecie. W ubiegłym roku gospodarka chińska prawdopodobnie prześcignęła także japońską, plasując swój PKB na drugim miejscu pod względem wielkości, tuż po amerykańskim. Z danych Global Trade Information Services wynika, że w 2009 r. Chiny osiągnęły również status lidera w dziedzinie eksportu. Jak donosi „Rzeczpospolita”, w okresie od stycznia do października Chińczycy sprzedali za granicę towary i usługi o wartości 957 mld dol. Był to 20,4-proc. spadek wobec roku wcześniejszego, niemniej jednak wynik ten był lepszy od wyniku Niemiec, które do tej pory były największym eksporterem na świecie. Polska zdaje się coraz bardziej dostrzegać potrzebę rozwijania współpracy gospodarczej z Państwem Środka. Kontakty z Chinami traktuje jednak raczej ad hoc, nie zaś w ujęciu strategicznym i planowanym na długie lata.

Chińskie nadzieje, polskie obawy
Z drugiej strony polski biznes boi się chińskich inwestycji. Ledwie trzy tygodnie temu grupa firm budowlanych złożyła w Sejmie pismo postulujące wprowadzenie obostrzeń w dopuszczaniu do przetargów na budowę polskiej infrastruktury przez chińskie firmy, będące w stanie, dzięki państwowym dotacjom Pekinu, dumpingować ceny realizacji takich inwestycji. Obecnie trzy chińskie firmy biorą udziałw przetargu na budowę Autostrady A1. Polsko-chińskie konsorcjum buduje też 50-km odcinek A2.
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Komentarze (3)add comment

Ryszard said:

Chiny to odwieczny przyjaciel POLAKÓW!.Oni i Japończycy bardzo kochają muzykę Fr.Chopina. Jedynym ratunkiem dla katorżników polskich była ucieczka z Rosyjskiej Syberii do Chin!.
marzec 12, 2010

mrek said:

Ameryka i Chiny są bardzo pożądani jako inwestorzy w Polszcze..!
marzec 12, 2010

Wiesław Pilch said:

Półprawdy, nieprawdy i naciągana interpretacja. Decyzję o nieinwestowaniu w Polsce włądze Chin podjęły po wizycie Dalej Lamy w naszym kraju. Jeśli się chce drażnić powstające imperium, to oczywiście można, tylko w takim razie nie można z nim robić interesów. To takie oczywiste!
marzec 13, 2010

Napisz Komentarz
zmniejsz | powiększ

busy
 

Mamy wrażenie, że burmistrz Piaseczna
Józef Zalewski jest obrażony na mieszkańców Józefosławia, bo na niego nie głosowali -  mówi jedna z mieszkanek osiedla przy
ul. Wenus. Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się
z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Czytaj więcej

Jedną z istotnych dat w historii współczesnego kryzysu jest 15 września 2008 r., kiedy doszło do upadłości jednego z największych banków inwestycyjnych – Lehman Brothers. Czytaj więcej

Balansują na granicy bezpieczeństwa i wytrzymałości własnego sprzętu. Bowiem właśnie wtedy adrenaliny jest najwięcej. Nie ma żadnego strachu, liczy się tylko wynik. Czytaj więcej

Porcelana Lenoxa znajduje się w ponad 300 ambasadach amerykańskich i licznych rezydencjach rządowych. Projekty manufaktury weszły do kolekcji Meropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Czytaj więcej