|
Kapitał spekulacyjny powrócił na rynek surowców. Można więc spodziewać się w najbliższym okresie wzrostu cen, zwłaszcza miedzi i cukru.
Na rynku ropy trwa korekta ostatnich wzrostów, która sprowadziła cenę do poziomu 77 dolarów za baryłkę. Jest to spowodowane trwającą już od dłuższego czasu nadwyżką podaży nad popytem na rynkach globalnych. Impulsem do dalszych korekt są coraz to nowe doniesienia o rosnących zapasach ropy, czego przykładem może być środowa publikacja pokazująca wzrost zapasów aż o 3,7 mln baryłek przy oczekiwaniach na poziomie 0,8 mln. Istotne w dłuższej perspektywie było spotkanie państw OPEC 22 grudnia, podczas którego ustalono limity wydobycia na 2010 r. Zgodnie z przewidywaniami poziom wydobycia ma pozostać na niezmienionym poziomie, dodatkowo przedstawiciele państw OPEC ustalili, że cena w okolicach 75-80 dolarów za baryłkę jest jak najbardziej korzystna i swoją polityką będą dążyć do utrzymania właśnie takich poziomów. W najbliższych dniach cena ropy będzie reagować na impulsy przychodzące z rynku walutowego, przy czym wzmacniający się dolar będzie wywoływać presję w stronę obniżki cen. Tak samo będą działać dalsze doniesienia o wzroście zapasów. Poprawa nastrojów oraz dane świadczące o ożywieniu gospodarczym mogą stanowić dobry moment do zakupu ropy w perspektywie tygodnia.
Niepewne jutro na rynku złota Na rynku złota nastroje są wciąż niepewne. Z jednej strony sytuacja gospodarcza permanentnie się poprawia, z drugiej strony umacniający się dolar stanowi opór dla potencjalnych wzrostów. Złoto wciąż traktowane jest jako zabezpieczenie przez inflacją oraz jest odwrotnie skorelowane z dolarem. Ponieważ nastroje globalne są dosyć dobre, to każde osłabienie się dolara powinno być wykorzystywane do zakupów złota, gdyż długoterminowa linia trendu pozostała nienaruszona i wciąż bezpieczniejsze wydają się być długie pozycje. Ciekawa może być reakcja rynku na dane inflacyjne, które będą publikowane w środę. Wyższa inflacja PPI ze Stanów, przy niezmienionych stopach procentowych będzie powodować wzrost zainteresowania rynkiem złota. Bardziej klarowna jest sytuacja na rynku platyny oraz palladu. Oba rynki notują bardzo silne wzrosty, prawie niezależnie od sytuacji walutowej. Jest to związane z poprawiającą się sytuacją na rynku motoryzacji - ostatnie dane wskazują na wzrost sprzedaży nowych samochodów, przy których produkcji wykorzystuje się te metale. Tutaj na drugi plan schodzą sprawy związane z umacnianiem się dolara, pierwszoplanowe są informacje dotyczące przyszłego zapotrzebowania na platynę czy pallad przez sektor przemysłowy.
Duże wzrosty na rynku miedzi Ostatnie wzrosty na rynku miedzi są spowodowane dobrymi danymi świadczącymi o wychodzeniu gospodarek z kryzysu. Najważniejsi konsumenci miedzi, czyli Stany Zjednoczone i Chiny, radzą sobie bardzo dobrze. Chiński popyt na miedź za ubiegły rok wzrósł aż o 18 proc., w 2010 r. prognozuje się dalszy wzrost o 15 proc. To wszystko w dłuższym okresie powinno podtrzymywać wysokie ceny, które obecnie kształtują się w okolicach 7480 USD, czyli na poziomach notowanych ostatnio w sierpniu 2008 r. Dosyć silnym oporem pozostaje poziom 7680 USD, który był atakowany już dwukrotnie, jak na razie bez powodzenia. Jego pokonanie byłoby łatwiejsze, gdyby dolar przestał się umacniać a na rynek napłynęłyby dane świadczące o poprawie sytuacji na rynku nieruchomości.
Rekordowe ceny cukru Cena cukru jest najwyższa od kilkudziesięciu lat i wynosi obecnie 27,80 USD. W dodatku specyficzna sytuacja na tym rynku wciąż wskazuje na możliwy dalszy wzrost. Kończący się sezon nie był zbyt korzystny. Złe warunki pogodowe utrudniały zbiory trzciny cukrowej oraz cały proces produkcji cukru, co doprowadziło do sytuacji, w której popyt zdecydowanie przewyższa podaż. Proces produkcji to aż 18 miesięcy, co pokazuje, że nie ma co oczekiwać na wzrost ilości cukru na rynku globalnym. Natomiast popyt ma tendencję do wzrostu, przy czym największym konsumentem są Indie. Analitycy wskazują na możliwość osiągnięcia ceny poziomu 30 USD w perspektywie najbliższych miesięcy.
Spadki na rynku produktów rolnych Ostatnie spadki ceny kukurydzy, a także innych produktów rolnych, są spowodowane zaktualizowanymi dobrymi prognozami zbiorów na ten rok. Szacuje się, że zapasy kukurydzy, soi, pszenicy oraz ryżu mają wzrosnąć aż o 8,3 proc. w 2010 r. Jest to spowodowane zwiększoną wielkością upraw na świecie, co z kolei było odpowiedzią na silne wzrosty cen produktów rolnych w 2008 r. Zeszłoroczne zbiory były najlepsze od lat, co doprowadziło do zgromadzenia wyjątkowo wysokich zapasów globalnych. Kolejne zbiory zaczną się dopiero w sierpniu i do tego czasu możemy obserwować spadek ceny kukurydzy. Autorka jest dealerem X-Trade Brokers
 |