Jak zarobić na carry trade? PDF Drukuj Email
Autor Eliza Smyrgała   
Piątek, 18. 12. 2009 12:32
Jak zarobić na carry trade?
Carry trade jest jedną ze strategii arbitrażowych pozwalających na korzystanie z różnic w oprocentowaniu walut różnych krajów. Jednak w tym wypadku, zarobek z całości transakcji nie jest tak pewny, jak przy zastosowaniu innych taktyk arbitrażu.
Eliza Smyrgała – Istotą strategii arbitrażowych jest wykorzystywanie niedoskonałości rynku w celu zrealizowania dodatkowego, często pewnego zysku. Carry trade jest jedną z tego typu strategii, jednak w tym wypadku inwestor wystawia się na podwójne ryzyko: kursowe oraz zmiany stóp procentowych, co znacznie ogranicza możliwości przewidywania rezultatu transakcji.
Krótkoterminowo
Większość inwestorów chcących zarabiać na walutach kupuje lub sprzedaje na krótko obcą walutę i czeka na pomyślny ruch kursu danej waluty. Inwestycje w waluty z reguły należą do lokat krótkoterminowych, jednak zastanówmy się, co by było gdyby inwestor postanowił zawrzeć półroczną inwestycję na walutę kraju, w którym inflacja wynosi 15 proc. rocznie? Niezależnie od zmian kursów walutowych, straciłby on 7,5 proc. z tytułu utraty siły nabywczej pieniądza. Aby się przed tym zabezpieczyć, powinien ulokować zakupioną walutę w bezpieczne instrumenty o terminie wykupu zbliżonym do przewidywanego momentu wycofania kapitału z inwestycji. Zasada postępowania w strategii carry trade jest bardzo zbliżona.
Proste założenia
Podstawą strategii carry trade jest istnienie dwóch krajów o znacznych różnicach w poziomach stóp procentowych. Najczęściej w tego typu strategii wykorzystywano japońskiego jena oraz dolara australijskiego, chociaż dzisiaj ze względu na stosunkowo niskie stopy w Australii (jedynie 3,75 proc., w porównaniu do 7,25 proc. wiosną i latem 2008 r.) strategia ta przynosi o wiele mniejsze zyski. Carry trade ma bardzo proste założenia. Inwestor bierze kredyt w walucie niżej oprocentowanej, wymienia pozyskany w ten sposób kapitał na pieniądz innego kraju i lokuje gotówkę po wyższych stopach procentowych.
Głównie duże instytucje
Strategia carry trade jest szczególnie popularna wśród dużych inwestorów. Najczęściej wykorzystuje się ją, gdy bank centralny państwa, w którym chcielibyśmy ulokować kapitał, właśnie podnosi stopy procentowe lub kraj, w którym pożyczamy walutę obniża oprocentowanie. Wówczas, oprócz polepszającego się stosunku stóp, gdyż rynek jeszcze nie zdążył się zaadaptować do nowych warunków, także kurs walutowy jest względnie korzystny. Kolejnym warunkiem jest mała zmienność danej pary walutowej, co obniża ryzyko arbitrażu. Przesłankami, które powinny zniechęcić potencjalnych inwestorów do zastosowania tej strategii, są wobec tego zmniejszający się dysparytet stóp procentowych, duża zmienność kursu oraz interwencje walutowe mające zatrzymać dotychczasowy trend na rynku walutowym.
Trudne zadanie
Stosowanie carry trade, mimo tak prostych założeń, jest jednak niezwykle trudne. Samo zaciągnięcie kredytu w Japonii przy zerowym wkładzie własnym jest nie do spełnienia. Ponadto, przewidywanie decyzji banków centralnych, a w jeszcze większym stopniu – kursów walutowych, jest niezwykle trudnym zadaniem. Dodatkowo, mając na uwadze fakt, że oprocentowanie kredytu jest zazwyczaj wyższe, a oprocentowanie depozytów (bonów skarbowych, obligacji) niższe od stopy referencyjnej, przy niewielkim dysparytecie stóp podstawowych, transakcja może być nieopłacalna. Należy pamiętać także o różnicach w kursie kupna i sprzedaży waluty (cenach bid i offer), które dodatkowo „zjadają” zyski oraz o pozostałych kosztach transakcyjnych (np. prowizjach).
Strategia prosta i ciekawa
Carry trade jest jedną z najprostszych, a przez to i niezwykle ciekawych strategii. Jej zaletą jest to, że pozwala zarobić bez konieczności stałego monitorowania rynku. Jeśli w danym momencie istnieje sprzyjający układ stóp procentowych, a kurs walutowy porusza się w odpowiadającym nam trendzie, można ulokować kapitał i na długo zapomnieć o inwestycji. Dodatkowo możliwość korzystania z kredytu, a wobec tego z efektu dźwigni finansowej, sprawia, że stosunek kapitału własnego do pożyczonego może wynosić nawet 1 200. W takim przypadku nawet minimalna zmiana kursu może być przyczyną niebotycznych zysków, ale i nie mniejszych strat. Wobec tego podstawą przy stosowaniu carry trade może być jedynie zdrowy rozsądek.
Autorka jest redaktorem portalu IPO.pl
Carry trade jest jedną ze strategii arbitrażowych pozwalających na korzystanie z różnic w oprocentowaniu walut różnych krajów. Jednak w tym wypadku, zarobek z całości transakcji nie jest tak pewny, jak przy zastosowaniu innych taktyk arbitrażu.

Istotą strategii arbitrażowych jest wykorzystywanie niedoskonałości rynku w celu zrealizowania dodatkowego, często pewnego zysku. Carry trade jest jedną z tego typu strategii, jednak w tym wypadku inwestor wystawia się na podwójne ryzyko: kursowe oraz zmiany stóp procentowych, co znacznie ogranicza możliwości przewidywania rezultatu transakcji.

Krótkoterminowo
Większość inwestorów chcących zarabiać na walutach kupuje lub sprzedaje na krótko obcą walutę i czeka na pomyślny ruch kursu danej waluty. Inwestycje w waluty z reguły należą do lokat krótkoterminowych, jednak zastanówmy się, co by było gdyby inwestor postanowił zawrzeć półroczną inwestycję na walutę kraju, w którym inflacja wynosi 15 proc. rocznie? Niezależnie od zmian kursów walutowych, straciłby on 7,5 proc. z tytułu utraty siły nabywczej pieniądza. Aby się przed tym zabezpieczyć, powinien ulokować zakupioną walutę w bezpieczne instrumenty o terminie wykupu zbliżonym do przewidywanego momentu wycofania kapitału z inwestycji. Zasada postępowania w strategii carry trade jest bardzo zbliżona.

Proste założenia
Podstawą strategii carry trade jest istnienie dwóch krajów o znacznych różnicach w poziomach stóp procentowych. Najczęściej w tego typu strategii wykorzystywano japońskiego jena oraz dolara australijskiego, chociaż dzisiaj ze względu na stosunkowo niskie stopy w Australii (jedynie 3,75 proc., w porównaniu do 7,25 proc. wiosną i latem 2008 r.) strategia ta przynosi o wiele mniejsze zyski. Carry trade ma bardzo proste założenia. Inwestor bierze kredyt w walucie niżej oprocentowanej, wymienia pozyskany w ten sposób kapitał na pieniądz innego kraju i lokuje gotówkę po wyższych stopach procentowych.

Głównie duże instytucje
Strategia carry trade jest szczególnie popularna wśród dużych inwestorów. Najczęściej wykorzystuje się ją, gdy bank centralny państwa, w którym chcielibyśmy ulokować kapitał, właśnie podnosi stopy procentowe lub kraj, w którym pożyczamy walutę obniża oprocentowanie. Wówczas, oprócz polepszającego się stosunku stóp, gdyż rynek jeszcze nie zdążył się zaadaptować do nowych warunków, także kurs walutowy jest względnie korzystny. Kolejnym warunkiem jest mała zmienność danej pary walutowej, co obniża ryzyko arbitrażu. Przesłankami, które powinny zniechęcić potencjalnych inwestorów do zastosowania tej strategii, są wobec tego zmniejszający się dysparytet stóp procentowych, duża zmienność kursu oraz interwencje walutowe mające zatrzymać dotychczasowy trend na rynku walutowym.

Trudne zadanie
Stosowanie carry trade, mimo tak prostych założeń, jest jednak niezwykle trudne. Samo zaciągnięcie kredytu w Japonii przy zerowym wkładzie własnym jest nie do spełnienia. Ponadto, przewidywanie decyzji banków centralnych, a w jeszcze większym stopniu – kursów walutowych, jest niezwykle trudnym zadaniem. Dodatkowo, mając na uwadze fakt, że oprocentowanie kredytu jest zazwyczaj wyższe, a oprocentowanie depozytów (bonów skarbowych, obligacji) niższe od stopy referencyjnej, przy niewielkim dysparytecie stóp podstawowych, transakcja może być nieopłacalna. Należy pamiętać także o różnicach w kursie kupna i sprzedaży waluty (cenach bid i offer), które dodatkowo „zjadają” zyski oraz o pozostałych kosztach transakcyjnych (np. prowizjach).

Strategia prosta i ciekawa
Carry trade jest jedną z najprostszych, a przez to i niezwykle ciekawych strategii. Jej zaletą jest to, że pozwala zarobić bez konieczności stałego monitorowania rynku. Jeśli w danym momencie istnieje sprzyjający układ stóp procentowych, a kurs walutowy porusza się w odpowiadającym nam trendzie, można ulokować kapitał i na długo zapomnieć o inwestycji. Dodatkowo możliwość korzystania z kredytu, a wobec tego z efektu dźwigni finansowej, sprawia, że stosunek kapitału własnego do pożyczonego może wynosić nawet 1 200. W takim przypadku nawet minimalna zmiana kursu może być przyczyną niebotycznych zysków, ale i nie mniejszych strat. Wobec tego podstawą przy stosowaniu carry trade może być jedynie zdrowy rozsądek.
Autorka jest redaktorem portalu IPO.pl
Komentarze (0)add comment

Napisz Komentarz
zmniejsz | powiększ

busy
 

Mamy wrażenie, że burmistrz Piaseczna
Józef Zalewski jest obrażony na mieszkańców Józefosławia, bo na niego nie głosowali -  mówi jedna z mieszkanek osiedla przy
ul. Wenus. Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się
z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Czytaj więcej

Jedną z istotnych dat w historii współczesnego kryzysu jest 15 września 2008 r., kiedy doszło do upadłości jednego z największych banków inwestycyjnych – Lehman Brothers. Czytaj więcej

Balansują na granicy bezpieczeństwa i wytrzymałości własnego sprzętu. Bowiem właśnie wtedy adrenaliny jest najwięcej. Nie ma żadnego strachu, liczy się tylko wynik. Czytaj więcej

Porcelana Lenoxa znajduje się w ponad 300 ambasadach amerykańskich i licznych rezydencjach rządowych. Projekty manufaktury weszły do kolekcji Meropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Czytaj więcej