Ile akcji w Otwartych Funduszach Emerytalnych? PDF Drukuj Email
Autor Rafał Lerski   
Piątek, 22. 01. 2010 14:28

Otwarte fundusze emerytalne nie mogą obecnie inwestować więcej niż 40 proc. swoich aktywów w akcje. Te ograniczenia prawne nie prowadzą do optymalnej struktury portfela emerytalnego. Na szczęście można temu przeciwdziałać.


Rząd nie ustaje w próbach załatania dziury budżetowej za pomocą składek, które obecnie trafiają do OFE. Nie uzyskała społecznej akceptacji sama idea przesunięcia do ZUS tej części składek płynących do OFE, która (zgodnie zresztą z literą prawa) inwestowana byłaby w obligacje. Większość społeczeństwa, zresztą najzupełniej słusznie, nie dała się nabrać na stwierdzenie, że jest to zamiana ekwiwalentna. Wiadomo – zawsze bardziej pewne jest posiadanie na rachunku rzeczywistych aktywów, niż ich wirtualnego odpowiednika, jakim będzie zapis na rachunku w ZUS. Obecnie gorąco komentowane są dodatkowe pomysły towarzyszące proponowanym zmianom, które mają zapewne na celu przekonanie społeczeństwa do nowych pomysłów. Zostawmy jednak rozważanie na temat atrakcyjności tych „marchewek” na rzecz innego pokrewnego tematu, a mianowicie odpowiedniego podziału portfela naszych aktywów w OFE na akcje i obligacje.

Uniwersalna reguła „60/40”
Ustawowe maksymalne zaangażowanie otwartego funduszu emerytalnego na rynku akcji wynosi obecnie 40 proc. Reszta inwestowana jest w obligacje. Czy jest to alokacja zgodna z teorią inwestowania? Prosta reguła mówi, że w większości przypadków dobrym, lub przynajmniej stanowiącym punkt wyjściowy do dalszych analiz, podziałem portfela inwestycyjnego jest właśnie stosunek 60 proc. obligacje i 40 proc. akcje. Wydaje się, że właśnie ta zasada przyświecała twórcom reformy emerytalnej – w końcu OFE miały być produktem uniwersalnym. Podstawowy błąd takiego podejścia polega jednak na tym, że alokację należy rozpatrywać w skali całego portfela, a nie tylko jego części. Nasze aktywa w OFE stanowią natomiast tylko część całego portfela emerytalnego, na który składają się przecież także zapisy na rachunku w ZUS (czyli quasi-obligacje) oraz, coraz częściej, dodatkowe oszczędności (IKE i/ lub regularne inwestycje w innej formie).

Struktura portfela emerytalnego
Prześledźmy przykład mężczyzny urodzonego w 1980 r., który na rynek pracy wkroczył w 2005 i obecnie zarabia 4 tys. zł brutto. Do emerytury pozostało mu więc 35 lat. Aby dokonać odpowiednich szacunków, przyjęto następujące założenia: średnia stopa zwrotu z OFE wynosi 5 proc., średnia waloryzacja kapitału w ZUS 3 proc., a średni wzrost wynagrodzenia 3,5 proc. (wszystkie stopy w skali roku). Z wyliczeń firmy Expander wynika, że po osiągnięciu wieku emerytalnego, nasz przykładowy mężczyzna, otrzyma emeryturę równą ok. 62 proc. wartości jego ostatniej pensji. A jak, w skali całego portfela emerytalnego kształtować się będzie alokacja pomiędzy akcjami i obligacjami? Otóż, jeżeli zapis na rachunku w ZUS uznamy jako ekwiwalent obligacji, to udział akcji w całym portfelu (ZUS + OFE) nigdy nie będzie większy niż 18 proc., a jego średnia wartość wyniesie zaledwie 16 proc. Jest to więc znacznie mniej niż wynika z uniwersalnej reguły „60/40”.

100 proc. aktywów OFE w akcjach?
Jakie są tego konsekwencje i jaki, w takim razie, powinien być maksymalny możliwy udział akcji w portfelu OFE? Jeżeli będziemy trzymać się uniwersalnej reguły „60/40”, to maksymalny dozwolony udział akcji w OFE powinien wynosić nie 40 proc. ale aż… 100 proc. Jeżeli OFE utrzymywałyby 100 proc. portfela w akcjach, to średni udział tych papierów wartościowych w całym portfelu emerytalnym naszego przykładowego mężczyzny wynosiłby właśnie 40 proc. Umożliwienie utrzymywania w portfelach OFE 100 proc. akcji powinno zaś skutkować znaczącym wzrostem oczekiwanej stopy zwrotu w długim terminie (trudno w to uwierzyć obecnie wielu ludziom, którzy na rynek akcji spoglądają z perspektywy kryzysowych doświadczeń ostatnich lat, ale akcje w długim terminie przyniosą wyższe stopy zwrotu niż obligacje). Podniesienie założonej oczekiwanej stopy zwrotu z OFE z 5 proc. do 7 proc. spowodowałoby, że stopa zastąpienia pensji emeryturą wyniosłaby nie 61 proc., ale aż 77 proc.

Rozwiązaniem regularne inwestycje
Patrząc na obecne kłopoty z załataniem budżetu, trudno jednak wyobrazić sobie, żeby nasi politycy zdecydowali się na taki krok. Cudem już będzie, jeżeli składka do OFE nie zostanie zmniejszona. O tym, aby fundusze mogły inwestować w akcje nawet 100 proc. wartości aktywów, przy jednocześnie niezmienionej składce, można właściwie zapomnieć. Jak w takim razie można poradzić sobie z problemem prawidłowej alokacji w portfelu emerytalnym? Rozwiązaniem są dodatkowe regularne inwestycje przeznaczone na emeryturę. Nie tylko spowodują one, że nasza emerytura będzie większa, ale dodatkowo znacznie ulepszą strukturę całego portfela emerytalnego (ZUS + OFE + dodatkowe inwestycje). Załóżmy, że nasz przykładowy mężczyzna zdecydował się na regularne inwestowanie co miesiąc 250 zł. Jeżeli przez pierwsze 25 lat będzie utrzymywał 100 proc. portfela dodatkowych inwestycji w akcjach, zmniejszając stopniowo ich udział w ostatnich 10 latach oszczędzania, to przeciętny udział akcji w całościowym portfelu emerytalnym wyniesie ok. 30 proc., a więc znacznie bliżej uniwersalnej struktury 60/40. Warto przy tym wspomnieć, że jego stopa zastąpienia, czyli stosunek szacowanej wartości emerytury do szacowanej wartości ostatniej pensji, wyniesie niemal 100 proc.
Autor jest analitykiem Expander

Komentarze (1)add comment

REKIN said:

Obywatelu !NIE DAJ SIĘ SKUSIĆ BO STRACISZ !TO PRODUKTY WIRTUALNEJ BANKOWOŚCI !
"Rynek finansowy kusi różnego rodzaju inwestycjami takimi, jak akcje, obligacje, struktury, lokaty, forex, wreszcie fundusze inwestycyjne."
styczeń 23, 2010

Napisz Komentarz
zmniejsz | powiększ

busy
 

Mamy wrażenie, że burmistrz Piaseczna
Józef Zalewski jest obrażony na mieszkańców Józefosławia, bo na niego nie głosowali -  mówi jedna z mieszkanek osiedla przy
ul. Wenus. Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się
z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Czytaj więcej

Jedną z istotnych dat w historii współczesnego kryzysu jest 15 września 2008 r., kiedy doszło do upadłości jednego z największych banków inwestycyjnych – Lehman Brothers. Czytaj więcej

Balansują na granicy bezpieczeństwa i wytrzymałości własnego sprzętu. Bowiem właśnie wtedy adrenaliny jest najwięcej. Nie ma żadnego strachu, liczy się tylko wynik. Czytaj więcej

Porcelana Lenoxa znajduje się w ponad 300 ambasadach amerykańskich i licznych rezydencjach rządowych. Projekty manufaktury weszły do kolekcji Meropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Czytaj więcej