Mediator powinien znać prawo PDF Drukuj Email
Prawo
Autor Piotr Nowaczyk   
Piątek, 12. 03. 2010 10:30
Nieszczęsny projekt Ustawy o mediatorach okazał się prywatnym pomysłem dwóch pań (patrz debata w „Gazecie Finansowej” z dnia 12 lutego br.). Rozpoczęta dyskusja na temat, czy mediatorem może być prawnik, nabiera coraz bardziej groteskowego charakteru. Podobno zdania są podzielone. Nieprawnicy czują się w stanie zastąpić prawników. Komuś zależy, żeby „mecenasom” coś odebrać. Kibiców chętnych obserwować tę grę zaczyna przybywać. Prasa zachęca do dyskusji. Jest temat.


Czy leczyć ludzi może absolwent akademii medycznej? Czy odpowiedź budzi jakieś wątpliwości? No to zróbmy jeszcze krok dalej i zapytajmy, czy leczyć ludzi może doktor medycyny? Czy ktoś ma wątpliwości? Tymczasem w mediacji projekt ustawy widzi wszystkich, tylko nie prawników. A jak już prawników, to broń Boże nie kwalifikowanych. Żadnych adwokatów, żadnych radców prawnych.

Wsadzić kij w mrowisko
Medycyna naturalna ma się dobrze. Minęły czasy, kiedy naśmiewano się z ziołolecznictwa. Leczenie miodem pszczelim ma licznych zwolenników. Terapie uzdrawiania dotykiem mają swoich zwolenników. Również terapie uzdrawiania dźwiękiem, a nawet spojrzeniem w wielu krajach doczekały się seansów zbiorowych, a nawet transmisji telewizyjnych.
Nikogo nie gorszy już hipnoza, metoda Reiki, metoda Silvy, uzdrawiająca moc kryształów, płynu Alveo, nektaru Noni, kadzidełek, wibuti. Wraca szacunek dla szamańskich metod leczenia. Różdżkarz pomoże w leczeniu reumatyzmu. Filipiński czy brazylijski cudotwórca może dokonać bezkrwawej operacji wycięcia nowotworu. Może więc nadszedł już czas na projekt Ustawy o uzdrowicielach? Przecież ustawa jest dobra na uregulowanie wszystkiego. Z projektu Ustawy o uzdrowicielach należałoby jednak bezwzględnie wyłączyć lekarzy. Szczególnie tych po specjalizacji albo po doktoratach. Zabronić im uzdrawiania. Nie dopuścić. Znajdą się z pewnością dwie osoby, które prywatny projekt takiej ustawy napiszą. Zapewne w interesie wszystkich chcących wyręczyć uczniów i następców Hipokratesa. Taki projekt z pewnością rozpęta „bardzo potrzebną” dyskusję prasową. Z pewnością „wsadzi kij w mrowisko” albo „zwróci uwagę na palące problemy środowiska”. Tylko po co? Czy znajdzie się ustawodawca jakiegoś oświeconego państwa, który taką ustawę uchwali?

Lek na wiele chorób
Mediacja jest lekarstwem na wiele chorób. Na znieczulicę społeczną, plagę rozwodów, przemoc w rodzinie, przestępczość nieletnich, spory pracownicze, niedoskonałe układy zbiorowe pracy, spory konsumenckie, a w szczególności na ospałość i niedowład wymiaru sprawiedliwości. Tylko kto ma to lekarstwo aplikować?
Z pełnym szacunkiem odnoszę się do pomysłów pozyskiwania dla mediacji utalentowanych przedstawicieli rożnych zawodów. Przyda się: nauczyciel, terapeuta, pracownik socjalny, działacz związkowy, kurator, psycholog rodzinny, a także osoba duchowna. O tej ostatniej kategorii warto mówić głośno i coraz głośniej.
Duchowni wszystkich wyznań, nauczając na co dzień miłości bliźniego, przestrzegania boskich przykazań i sztuki przebaczania, są najlepszym, kwalifikowanym materiałem na mediatorów w sprawach rodzinnych, karnych i w sporach sąsiedzkich. Może nie tylko. Nasz wielki rodak papież Jan Paweł II przeprowadził skuteczną mediację w sporze granicznym pomiędzy Chile i Argentyną o tereny wokół Kanału Beagla na odległej Ziemi Ognistej. Może gdyby osoby duchowne najwyższej rangi poproszono o mediacje w sporach granicznych, obyłoby się bez kilku wojen i międzynarodowych konfliktów?

Praca zgodna z kompetencjami
Skoro więc można uzdrawiać bez lekarzy, czy należy ich ustawowo wyłączyć od uzdrawiania? Czy skoro istnieją przykłady na skuteczną mediację dokonaną przez nie-prawników, należy prawnikom zabronić jej stosowania?
Przeszedłem kiedyś w Kalifornii kurs dla mediatorów zorganizowany przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Znaków Towarowych (INTA). Nie wszyscy uczestnicy byli prawnikami. Było wielu rzeczników patentowych różnej specjalizacji. Ale czy ktoś spoza tych dwu grup zawodowych poradziłby sobie ze sporem o patent, wzór użytkowy, znak towarowy albo domenę internetową? Zawarłem kilka ugód w międzynarodowych sporach budowlanych: przebudowa drogi wodnej, odcinek autostrady, jakaś infrastruktura miejska. Czy poradziłby sobie z tym nauczyciel, terapeuta, pracownik socjalny, działacz związkowy, kurator, psycholog rodzinny albo nawet osoba duchowna? Być może tak, ale pewności nie mam. Zamiast więc odganiać lekarzy od uzdrawiania chorych, a kwalifikowanych prawników od rozwiązywania konfliktów, pozwólmy jednym i drugim robić to, co potrafią najlepiej – pomagać innym.
Autor jest partnerem w kancelarii Salans, członkiem Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego w Paryżu, byłym prezesem Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie
Komentarze (0)add comment

Napisz Komentarz
zmniejsz | powiększ

busy
 

Mamy wrażenie, że burmistrz Piaseczna
Józef Zalewski jest obrażony na mieszkańców Józefosławia, bo na niego nie głosowali -  mówi jedna z mieszkanek osiedla przy
ul. Wenus. Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się
z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Czytaj więcej

Jedną z istotnych dat w historii współczesnego kryzysu jest 15 września 2008 r., kiedy doszło do upadłości jednego z największych banków inwestycyjnych – Lehman Brothers. Czytaj więcej

Balansują na granicy bezpieczeństwa i wytrzymałości własnego sprzętu. Bowiem właśnie wtedy adrenaliny jest najwięcej. Nie ma żadnego strachu, liczy się tylko wynik. Czytaj więcej

Porcelana Lenoxa znajduje się w ponad 300 ambasadach amerykańskich i licznych rezydencjach rządowych. Projekty manufaktury weszły do kolekcji Meropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Czytaj więcej