|
Ministerstwo Sprawiedliwości zawiesiło prace legislacyjne związane z połączeniem zawodów prawniczych. To zmiana polityki resortu, dotychczas zorientowanego na bezwzględną realizację tego celu oraz duży sukces adwokatury, która od początku była przeciwna zmianom.
Kierujący resortem Krzysztof Kwiatkowski, podczas zeszłotygodniowego spotkania obwieścił przedstawicielom samorządów prawniczych przerwanie prac nad projektem ustawy o zawodzie adwokata. Jak tłumaczył minister, to skutek sprzeciwu lub wątpliwości środowisk prawniczych wobec zmian przedstawionych przez resort. Kwiatkowski zaznaczył, że oczekuje wspólnie wypracowanej przez adwokatów i radców prawnych propozycji, odnoszącej się do kwestii poszerzenia dostępu do profesjonalnych usług prawnych.
Polska jak Rumunia Wstrzymanie prac nad ustawą o nowej adwokaturze oznacza m.in. znaczne oddalenie się połączenia zawodów radcy prawnego i adwokata. Przypomnijmy, że w Europie podobny system do naszego z tak wyraźnym podziałem zawodu prawnika ma miejsce jedynie w Rumunii. W pozostałych krajach Unii Europejskiej prawnicy dzielą się co najwyżej pod względem specjalizacji.
Europa się dziwi Istnienie dwóch oddzielnych profesji powoduje nie tylko brak zrozumienia i kłopoty w kontaktach z partnerami zagranicznymi, ale także problemy na rynku wewnętrznym. Trudności mają m.in. ci prawnicy, którzy chcą się przekwalifikować, np. zamiast dotychczas świadczonych usług radcowskich, pełnić rolę adwokatów. Nawet jeśli prawnik ma ukończone obie aplikacje, musi zdecydować się na wybór któregoś z zawodów, co ogranicza mu możliwości zarobkowania.
Rynek a tradycja Radca prawny, w przeciwieństwie do adwokata, nie może występować w charakterze obrońcy w procesie karnym. Podobne ograniczenie występuje także w przypadku postępowania dotyczącego przestępstw skarbowych. Za to adwokat, który marzy o pracy w biznesie, musi pamiętać o tym, że nie wolno mu wykonywać swojego zawodu, jeśli pozostaje w stosunku pracy. Takiego problemu nie ma radca.
Liberalni radcowie Różnice dotyczą też możliwości korzystania z reklamy. Tu również bardziej liberalni są radcowie, bo zgodnie z obowiązującym ich od początku 2008 r. nowym kodeksem etyki, mogą już reklamować swe usługi. To właśnie podejście rynkowe do zawodu prawnika, a także stereotyp, jakoby zawód adwokata cieszył się w społeczeństwie większą estymą niż radcy prawnego, powodują, że część środowiska adwokatów niechętna jest do występowania z radcami pod jednym szyldem. Wiadomo jednak, że niektórzy najmłodsi i bardziej postępowi adwokaci patrzą zazdrosnym okiem choćby na dużą swobodę radców w zakresie informowania o ich usługach.
Adwokaci są przeciw Tymczasem konserwatywna większość adwokatury, w przeciwieństwie do samorządu radcowskiego, nie widzi możliwości szybkiego połączenia. Dała temu wyraz w kwietniu 2008 r., kiedy to odrzuciła apel radców, sugerujących konieczność połączenia. Zgodnie z badaniami zaprezentowanymi wówczas przez Naczelną Radę Adwokacką, jedynie 28 proc. pytanych przedstawicieli środowiska adwokatów opowiedziało się za połączeniem z radcami, a aż 56 proc. było przeciwnego zdania. 16 proc. nie wiedziało, jak ustosunkować się do tej kwestii. Co ciekawe, 42 proc. respondentów uznało, że ewentualne połączenie zawodów nie musiałoby oznaczać zrównania uprawnień.
Nic o was… Od tamtej konferencji minęło sporo czasu, a w resorcie sprawiedliwości niezmiennie zasiadali ministrowie, którzy mimo braku woli samorządu adwokackiego i sprzeciwu części radców, dążyli do połączenia zawodów. Zmieniło się to, odkąd na czele MS stanął Kwiatkowski, który swą decyzją dał wyraz kierowania się mottem: nic o was, bez was.
KOMENTARZ
adw. Joanna Agacka – Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Oświadczenie ministra sprawiedliwości o zawieszeniu prac nad projektem ustawy o nowej adwokaturze wykazało zrozumienie ze strony Ministerstwa dla konstytucyjnych zasad, na których opiera swoje funkcjonowanie samorząd adwokacki. Minister sprawiedliwości wykazał, że szanuje demokratyczny ustrój zawodów prawniczych, ale dał też wyraz temu, że oczekuje od adwokatów i radców prawnych przystąpienia do pracy w celu ewentualnego wypracowania wspólnego projektu zmian w ustawach samorządowych. Z pewnością stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości będzie przedmiotem obrad odbywającego się 6 marca 2010 r. Nadzwyczajnego Zjazdu Adwokatury.
Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Izby Radców Prawnych Uważam, że dzisiejsza propozycja Ministra Sprawiedliwości to uznanie podmiotowości Krajowej Izby Radców Prawnych w decydowaniu o jej przyszłości. Jest to również praktyczna realizacja demokratycznej zasady samostanowienia i samorządności. Jestem przekonany, że Nadzwyczajny Zjazd Radców Prawnych, który odbędzie się w dniu 27 lutego, podejmie stosowną uchwałę precyzyjnie określającą zarówno nasze stanowisko wobec tej niespodziewanej decyzji, jak również określi dalsze działania samorządu radcowskiego w tej nowej dla nas sytuacji.
Jacek Świeca, radca prawny, ekspert ds. prawa Business Centre Club Decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości w pełni zasługuje na uznanie. Cieszyć się należy, iż dostrzeżono nie tylko wagę tematu i propozycji, ale przede wszystkim prawa samorządu adwokackiego i radcowskiego do wyrażenia własnego zdania. Prawa te wynikają wszak przede wszystkim z jednej z naczelnych zasad konstytucyjnych, czyli szeroko rozumianej samorządności. Ogromnie ważne jest, aby przed jakimkolwiek planem połączenia obu korporacji, przeprowadzone zostały solidne konsultacje ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Tylko wówczas będzie można mówić o precyzyjnych wnioskach i analizach, a przede wszystkim o prawidłowo i efektywnie przygotowanych propozycjach legislacyjnych. W obecnej chwili trudno sobie wyobrazić, aby do połączenia zawodu adwokata i radcy prawnego dojść mogło po prostu przez zwykłe uchwalenie odpowiedniej ustawy. Nadal bowiem występują znaczne różnice w zakresie wykonywanych przez nich obowiązków. Przykładowo, zastanowić się należy, jak potraktować rzeszę radców prawnych pozostających dotychczas w stosunku pracy.
Adwokat Krzysztof Topolewski, wspólnik zarządzający w kancelarii Sowisło & Topolewski Resort sprawiedliwości wstrzymał prace na ustawą łączącą samorząd adwokacki z radcowskim. Oczekuje przy tym, że obie korporacje, które przygotowują się do nadzwyczajnych zjazdów, przedstawią w tej sprawie własne propozycje.Takie działanie ministerstwa sprawiedliwości pokazuje jego chęć współpracy oraz wysłuchania głosów samorządów, których problem ten bezpośrednio dotyczy. Jak słusznie wskazała Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, Mec. Joanna Agacka – Indecka, decyzja ministra Kwiatkowskiego „wykazała zrozumienie (...) dla konstytucyjnych zasad, na których opiera swoje funkcjonowanie samorząd adwokacki. Zbliżające się nadzwyczajne zjazdy obu samorządów, których jednym z tematów przewodnich będzie rządowy projekt ustawy, łączącej samorząd adwokacki i radcowski, z pewnością przedstawią własne propozycje w tym zakresie i być może to właśnie one pomogą rozwiązać kwestię proponowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości powstania jednego, wspólnego dla adwokatów i radców prawnych zawodu adwokata.
Jolanta Budzowska, radca prawny z kancelarii Budzowska Fiutowski i Partnerzy Decyzja ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego znacznie odsunie w czasie fuzję obu zawodów prawniczych. Istnienie dwóch korporacji zawodowych nie przeszkadza w bieżącej praktyce radcom prawnym, bo ci mają ustaloną renomę i cieszą się – szczególnie w kręgu przedsiębiorców – opinią specjalistów od prawa gospodarczego. Dla nas nie jest kuszącą perspektywą konieczność zajmowania się sprawami karnymi i sprawami z urzędu. Z drugiej jednak strony, z punktu widzenia klienta, istnienie dwóch korporacji zawodowych powodowało i powoduje pewną schizofrenię. Większość potencjalnych klientów nie wie, czym różni się radca prawny od adwokata i nie do końca świadomie dokonuje wyboru prawnika. To jest najważniejszy argument przemawiający za koniecznością połączenia obu profesji. Zarówno radcowie, jak i adwokaci będą musieli stawić czoła napływowi doradców prawnych. Dotychczasowy patronat ministra sprawiedliwości pozwalał na precyzyjne określenie harmonogramu i przedmiotu dyskusji o połączeniu, i w mojej ocenie nie miał nic wspólnego z narzucaniem niechcianych rozwiązań. Teraz dialog obu korporacji będzie toczył się „samorządnie”, co nie znaczy, że będzie bardziej efektywny.
 |