|
Meble dla ceprów z wyrafinowanym gustem
Z Januszem Stopką, właścicielem firmy meblarskiej „Meble z góralskom dusom” rozmawiała Aleksandra Skurska
Jak w skrócie można opisać technologię wytwarzania mebli góralskich?
Design – od tego wszystko się zaczyna. Najpierw jest rozmowa z klientem, który musi dokładnie powiedzieć czego oczekuje, abyśmy mogli dobrze trafić w jego upodobania. Następnie szybki odręczny szkic i już mniej więcej wiemy, czy to jest to czego klient oczekuje. Jeśli tak to trzeba dopieścić szczegóły.
Później jest deska kreślarska – a po niej można już rozpocząć obróbkę drewna. Skłamałbym, gdybym powiedział, że wytwarzamy meble w tradycyjny sposób jak nasi ojcowie czy dziadkowie, tzn. ręcznie w 100 proc. W naszych pracowniach, podobnie jak u naszej konkurencji, są maszyny i urządzenia ułatwiające nam wykonywanie wielu pracochłonnych połączeń, wycięć itp., jednak w wielu elementach składających się na mebel, nic nie zastąpi ręcznej obróbki. Można tu jako przykład wymienić wszystkie elementy snycerskie, koronki…
Nie chciałbym się zaszufladkować jako rzemieślnik, który wykonuje tylko meble góralskie. Mam w swoim dorobku także meble miejskie, bardzo proste, a nawet surowe, które również mają swój urok, choć nie wymagały ode mnie wielkich umiejętności stolarskich.
Czy obecnie panuje moda na wnętrza w stylu góralskim? Kim są pańscy klienci?
Tak, jest moda i to nie tylko w drewnianych domach z „bali”, ale i w apartamentach murowanych. Sądzę, że jest na to dość proste wytłumaczenie. Klienci nie chcą przenosić własnego domu w Warszawie lub w Krakowie do Zakopanego lub okolic. Chcą czegoś niepowtarzalnego – w stylu zakopiańskim lub stylizowanym. Często klient zamawia meble w stylu zakopiańskim do domu, który wybudował sobie ma Mazurach czy Pomorzu.
Kto z tego korzysta? Raczej klient bardziej zamożny, wymagający i z wyrafinowanym gustem. Zetknięcie się z wymagającym klientem jest dla mnie cenne, ponieważ dzięki temu nie spoczywam na „laurach”, tylko ciągle się uczę, by móc sprostać jego oczekiwaniom. Klienci jednak polegają na moim doświadczeniu, no bo trudno aby „ceper” – jak my mówimy na przyjezdnych z nizin i nie ma w tym nic obraźliwego – wiedział, co z czym i kiedy połączyć.
Czy nowopowstałe apartamenty w Tatrach urządzane są w sposób tradycyjny czy nowoczesny?
To różnie. Raczej w stylu zakopiańskim robimy: salony, jadalnie, gabinety oraz sypialnie. Niemniej jednak, gdy urządzamy z klientem kuchnię, musimy odwołać się do współczesności, ponieważ media są montowane w „ciągu kuchennym”, a to wymusza pewne uwarunkowania z kuchni miejskiej. Lecz całość powinna nawiązywać do reszty mebli w danej części apartamentu czy domu, które wykonałem lub mam wykonać w przyszłości.
Jeżeli już mówimy o nowoczesności w mieszkaniach to z całą pewnością dominuje ona w łazienkach, a tu rzadko mam coś do zrobienia.
Z Januszem Stopką, właścicielem firmy meblarskiej „Meble z góralskom dusom” rozmawiała Aleksandra Skurska
Jak w skrócie można opisać technologię wytwarzania mebli góralskich?
Design – od tego wszystko się zaczyna. Najpierw jest rozmowa z klientem, który musi dokładnie powiedzieć czego oczekuje, abyśmy mogli dobrze trafić w jego upodobania. Następnie szybki odręczny szkic i już mniej więcej wiemy, czy to jest to czego klient oczekuje. Jeśli tak to trzeba dopieścić szczegóły.
Później jest deska kreślarska – a po niej można już rozpocząć obróbkę drewna. Skłamałbym, gdybym powiedział, że wytwarzamy meble w tradycyjny sposób jak nasi ojcowie czy dziadkowie, tzn. ręcznie w 100 proc. W naszych pracowniach, podobnie jak u naszej konkurencji, są maszyny i urządzenia ułatwiające nam wykonywanie wielu pracochłonnych połączeń, wycięć itp., jednak w wielu elementach składających się na mebel, nic nie zastąpi ręcznej obróbki. Można tu jako przykład wymienić wszystkie elementy snycerskie, koronki…
Nie chciałbym się zaszufladkować jako rzemieślnik, który wykonuje tylko meble góralskie. Mam w swoim dorobku także meble miejskie, bardzo proste, a nawet surowe, które również mają swój urok, choć nie wymagały ode mnie wielkich umiejętności stolarskich.
Czy obecnie panuje moda na wnętrza w stylu góralskim? Kim są pańscy klienci?
Tak, jest moda i to nie tylko w drewnianych domach z „bali”, ale i w apartamentach murowanych. Sądzę, że jest na to dość proste wytłumaczenie. Klienci nie chcą przenosić własnego domu w Warszawie lub w Krakowie do Zakopanego lub okolic. Chcą czegoś niepowtarzalnego – w stylu zakopiańskim lub stylizowanym. Często klient zamawia meble w stylu zakopiańskim do domu, który wybudował sobie ma Mazurach czy Pomorzu.
Kto z tego korzysta? Raczej klient bardziej zamożny, wymagający i z wyrafinowanym gustem. Zetknięcie się z wymagającym klientem jest dla mnie cenne, ponieważ dzięki temu nie spoczywam na „laurach”, tylko ciągle się uczę, by móc sprostać jego oczekiwaniom. Klienci jednak polegają na moim doświadczeniu, no bo trudno aby „ceper” – jak my mówimy na przyjezdnych z nizin i nie ma w tym nic obraźliwego – wiedział, co z czym i kiedy połączyć.
Czy nowopowstałe apartamenty w Tatrach urządzane są w sposób tradycyjny czy nowoczesny?
To różnie. Raczej w stylu zakopiańskim robimy: salony, jadalnie, gabinety oraz sypialnie. Niemniej jednak, gdy urządzamy z klientem kuchnię, musimy odwołać się do współczesności, ponieważ media są montowane w „ciągu kuchennym”, a to wymusza pewne uwarunkowania z kuchni miejskiej. Lecz całość powinna nawiązywać do reszty mebli w danej części apartamentu czy domu, które wykonałem lub mam wykonać w przyszłości.Jeżeli już mówimy o nowoczesności w mieszkaniach to z całą pewnością dominuje ona w łazienkach, a tu rzadko mam coś do zrobienia.
 |