|
Z badania „skaner sektora MSP” przeprowadzonego przez KerallaResearch Instytut Badań i Rozwiązań B2B, adresowanego do przedsiębiorstw i instytucji zainteresowanych kondycją oraz nastrojami mikro, małych i średnich firm wynika, że choć kondycja firm – mierzona krótkoterminowymi decyzjami zakupowymi – jest względnie dobra, uzyskuje bowiem średni wskaźnik + 10 pkt. po II kwartale, to nastroje przedsiębiorców nie pozostawiają złudzeń – w firmach jest kiepsko.
Wskaźnik nastrojów w MSP wyniósł minus 61 punktów. Największy wpływ na końcowe ujemne saldo i obniżone nastroje miała ocena ostatnich miesięcy w krajowej gospodarce.
Koło ratunkowe Sytuację zdaje się ratować względny optymizm wyrażany przez przedsiębiorców w odniesieniu do własnej firmy, nieco mniej optymizmu mają przedsiębiorcy oceniając całą gospodarkę. W gospodarce krajowej przedsiębiorcy MSP spodziewają się albo pogorszenia (23 proc.), albo – w najlepszym wypadku – braku zmian (28 proc.). Co piąty sądzi, że sytuacja w ciągu trzech miesięcy polepszy się (21 proc.). Aż 82 proc. firm MSP przyznaje, że wyhamowanie gospodarki odbiło się negatywnie na ich branży, w tym dla większości – 47 proc. – jest to odczuwalny, zdecydowanie negatywny wpływ; dla 35 proc. wpływ jest odczuwany jako umiarkowanie negatywny. Kryzysowe bolączki Przedsiębiorcy pytani o wpływ kryzysu na swoją branżę w większości wskazywali na jego wyraźnie negatywne implikacje. Dla blisko połowy ankietowanych – 47 proc. – jest to wpływ na działalność zdecydowanie negatywny, dla 35 proc. – umiarkowanie negatywny. W 13 proc. firm MSP oceniono, że kryzys na ich branżę nie miał wpływu. Wskazujący na silnie negatywne skutki reprezentowali głównie sektor handlu i usług, w nieco mniejszym stopniu producentów. Negatywne skutki odczuwano szczególnie w firmach poligraficznych, odzieżowych, spedycyjnych, w firmach eksportowych oraz w usługach (reklama, audyt, szkolenia). Zaledwie 2 proc. badanych stwierdziło, że kryzys ma pozytywne oddziaływanie na branżę, w której działają. Reprezentowali oni głównie branże: budowlaną, drogową, konstrukcje stalowe, materiały do drukarek oraz handel produktami elektrotechnicznymi i automatykę przemysłową, z zatrudnieniem pow. 50 osób. Co z przyszłością? Kiedy świat – w tym Polska – rozpędzi się na dobre? Mikro, mali i średni przedsiębiorcy mówią wprost – nie w tym roku (77 proc.). Większość stawia na drugą połowę roku przyszłego – 33 proc. Mniej liczni zakładają, że uda się wcześniej, czyli jeszcze przed czerwcem 2010 (17 proc.). Realiści oceniają, że raczej nastąpi to w roku 2011 lub jeszcze później (27 proc.). Mimo pojawiających się optymistycznych zapowiedzi niektórych analityków oraz krzepiących danych markoekonomicznych, przedsiębiorcy oceniając na bazie codziennych doświadczeń, skali obrotów, zamówień, płatności i wzmożonej rywalizacji o te same zlecenia, najwyraźniej nie podzielają optymizmu analityków. Szczególnie tej części, która zapowiada szybki powrót wzrostów. Winni muszą być Po tak marnych nastrojach można się spodziewać, że większość przedsiębiorców za sytuację obwini obecny rząd. Okazuje się jednak, że tylko 16 proc. jest zdecydowanie pewna, że rząd zupełnie sobie nie radzi z kryzysem i nic nie robi. Kolejnych 30 proc. ocenia, że rząd raczej sobie nie radzi w obecnej sytuacji. Odmiennego zdania jest łącznie 40 proc. ankietowych firm MSP, które oceniają starania rządu pozytywnie, w tym 36 proc. wskazuje, że Donald Tusk i jego ekipa raczej dobrze radzą sobie z kryzysem. Wypowiedzi przedsiębiorców wobec przyszłości własnego przedsiębiorstwa i całej polskiej gospodarki wskazują, że – mimo wszystko – więcej nadziei pokładają we własnych siłach, niż w poprawie kondycji gospodarki krajowej czy światowej. Kto może liczyć na poprawę? Kto może liczyć jeszcze w tym roku na sprzedaż swoich produktów i usług? Na zamówienia płynące z sektora MSP mogą liczyć przedsiębiorstwa remontowe. Uzyskane dane wskazują, że większość nie wycofa się z planowanych remontów lokali, hal, pomieszczeń oraz modernizacji maszyn i urządzeń. Firmy realizują remonty obecnie i będą je prowadzić w najbliższych miesiącach. Na zakupy w nadchodzącym okresie mogą też liczyć dealerzy samochodów, ponieważ zapowiedź likwidacji w 2010 r. odpisu VAT mobilizuje co najmniej jedną piątą badanych, którzy zapowiadają zakup auta jesienią. Mali i średni przedsiębiorcy będą też nabywać oprogramowanie oraz to, co związane jest z internetem. Wyraźnie „mrożone” są zakupy nowych nieruchomości, nowych technologii, infrastruktury telekomunikacyjnej oraz wyposażenia (np. meble). Przed nami szara strefa Utrzymane mają być inwestycje w podnoszenie kompetencji pracowniczych – szkolenia, warsztaty itp. Prawdopodobnie znaczny strumień środków na ten cel pochodzi i będzie pochodzić z programów unijnych. Uwzględniając jednak niski wynik, jaki uzyskał wskaźnik cząstkowy obszaru zatrudnienia – zaledwie 6,86 pkt. (Index ZAIR) nie można wykluczyć, że nadspodziewanie gorszy III kwartał zmusi szereg firm MSP do czasowego zawieszenia działalności, redukowania zatrudnienia i częściowo ucieczki w szarą strefę.
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Więcej o MSP w kolorowym magazynie GF „Turbiny Polskiej Gospodarki”
 |