Słoneczna strona inwestowaniaSłońce, plaża, atmosfera beztroskiego wypoczynku. Takie atrybuty powinno posiadać miejsce za granicą, w którym Polacy kupiliby nieruchomość. Inwestowanie w nieruchomości poza granicami Polski to zakupy nieruchomości wakacyjnych, co pozwala na osiągnięcie zysku z wynajmu dla turystów i umożliwia spędzenie urlopu w malowniczym regionie. Czytaj więcej...
|
Nieruchomości zarabiające na swoje utrzymanie |
|
|
|
|
DomQuest
|
|
Autor Ewa Raj
|
|
Piątek, 25. 06. 2010 11:21 |
Inwestorzy posiadający gotówkę i poszukujący zyskownej metody zainwestowania posiadanych funduszy rozważają zawsze kilka opcji ulokowania kapitału. Niestabilność giełdy powoduje, że zakup nieruchomości stał się pewniejszą lokatą i wielu ludzi chętnie analizuje, co i gdzie kupić.
Rynek nieruchomości wakacyjnych w Polsce koncentruje się na terenach, gdzie chętnie spędzamy urlop i gdzie co roku robi się ciaśniej. Największą stopą zwrotu charakteryzują się apartamenty w hotelowcach nad Bałtykiem, w modnych miejscowościach położonych na półwyspie helskim, w Kołobrzegu lub w Międzyzdrojach. Ceny zakupu metra kwadratowego oscylują tam pomiędzy 12 tys. a 20 tys. zł, w zależności od standardu wykończenia wnętrza, jego wyposażenia, jak również od dodatkowych atrakcji dla użytkowników apartamentów w postaci basenu, jacuzzi, sauny, zabiegów SPA itp. Oczywiście ogromną rolę odgrywa samo usytuowanie budynku i odległość od plaży. Wartość nieruchomości jest stabilna z niewielką tendencją wzrostową, spowodowaną głównie ograniczeniem możliwości zabudowy i niewielką podażą gruntów budowlanych. Mamy możliwość dzięki temu spędzenia wolnego czasu w luksusowych warunkach we własnym lokum, a dodatkowo w okresie, kiedy nie korzystamy sami z apartamentu, zarabia on na swoje utrzymanie. Ceny wynajmu czteroosobowego apartamentu o średnim standardzie wyposażenia i bez dodatkowych atrakcji w miesiącach wakacyjnych od czerwca do września wahają się od 190 do 250 zł za dobę, więc łatwo wyliczyć stopę zwrotu.
Polskie góry Drugim, równie popularnym regionem są nasze polskie góry, przy czym bezspornym liderem cenowym jest Zakopane. Ceny zakupu apartamentu są mocno zróżnicowane, podobnie jak standard wykończenia oferowanych inwestycji czy atrakcyjność ich położenia. Apartament na peryferiach Zakopanego w stanie deweloperskim można kupić w cenie 7 tys. zł za metr kwadratowy, w centrum miasta ceny dochodzą do 16 tys. zł za metr. Różnic charakteryzujących nieruchomości wakacyjne w Zakopanem w porównaniu z inwestycjami nadmorskimi, jest wiele. Przewaga nieruchomości wakacyjnych położonych w górach nad nadmorskimi polega na dużo dłuższym okresie tzw. sezonu, czyli zwiększonego popytu na wynajem apartamentu. Ceny wynajmu apartamentów są zbliżone, ale zyskowność poprzez wydłużenie sezonu – większa. Obserwuje się w ostatnich latach wzrost zainteresowania inwestycjami w Kościelisku, Białce i Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie atrakcyjność pobytu znacznie się zwiększyła po otwarciu nowych tras narciarskich czy basenów termalnych. Oprócz okolic Zakopanego, relatywnie mniejsze fundusze można zainwestować w popularnych miejscowościach Beskidów i w okolicy Karpacza. Niestety, ceny wynajmu w tych miejscowościach są również zdecydowanie niższe.
Pojezierza Trzecim, najmniej popularnym regionem inwestycji wakacyjnych, są pojezierza. W tych regionach królują nieruchomości wakacyjne w postaci odrestaurowanych dworków, odnowionych zabudowań wiejskich. Na tym terenie najmniejszą popularnością cieszą się budynki wielomieszkalne. Sądzę jednak, że przyszłość należy właśnie do tych rejonów – „mieszczuchy” coraz chętniej będą uciekać od zgiełku codzienności. Natomiast kameralne, niewielkie inwestycje apartamentowe cieszą się mniejszym zainteresowaniem deweloperów, gdyż generują z założenia zbyt niską zyskowność przedsięwzięcia.
Autorka jest pełnomocnikiem zarządu Tatra Residence Sp. z o.o.
 |
|
Dodatek Specjalny
|